06 marca 2011
04 marca 2011
600 uczestników na 102 lata ZHP?
Związek Harcerstwa Polskiego to wyjątkowa pod względem członkostwa organizacja, bo zrzesza wspólnie dzieci, młodzież oraz dorosłych (praktycznie bez ograniczenia wieku) wychowawców zwanych instruktorami. W roku ubiegłym obchodziła 100-lecie działalności. Wywodzi się z ruchu skautowego, stworzonego na przełomie XIX i XX w. przez angielskiego oficera i pedagoga Roberta Baden-Powella.
- Jak się zostaje nowym komendantem?
- Tu nie gra roli wyuczony czy wykonywany zawód. Najlepiej, gdy się ma na swoim koncie zdobyte sprawności i stopnie harcerskie oraz co najmniej drugi w hierarchii stopień instruktorski, czyli podharcmistrza. Trzeba jeszcze wyrazić zgodę na kandydowanie i zdobyć zaufanie wyborców, czyli delegatów na zjazd wyborczy hufca, którzy ukończyli szesnasty rok życia. Ja zostałem wybrany 10 grudnia 2010 r. A moja "harcerska służba" trwa już ponad 30 lat.
- Wiele osób nie wie, jak to było z przeniesieniem siedziby władz hufca raciborskiego na obrzeża powiatu, a konkretnie do Kuźni Raciborskiej…
- Na fali przemian ustrojowych w Polsce (1981-1989) osłabło wiele organizacji społecznych, a wśród nich także ZHP. Ówcześni działacze harcerscy w Raciborzu potracili głowy i przestali szkolić młody narybek. Gdy zabrakło aktywu do pracy z harcerzami, hufiec przestał praktycznie funkcjonować. Na szczęście w małym, gminnym hufcu w Kuźni Raciborskiej (wyodrębnił się z raciborskiego po reformie administracji państwowej w 1978 r.) dzięki grupie ofiarnych instruktorów harcerskich, życie organizacyjne nie upadło.
Decyzją Komendy Śląskiej Chorągwi Harcerstwa w roku 1994 utworzony został (powiatowy) Hufiec Ziemi Raciborskiej z (tymczasową) siedzibą w Kuźni Raciborskiej.
- Czy "nowy" stawia sobie i komendzie jakieś nowe zadania?
- Nowe i ambitne zadania stawia nam życie. Po pewnym okresie "otępienia i dezorientacji" coraz więcej młodych szuka swojego miejsca i możliwości realizowania swoich młodzieżowych, romantycznych marzeń właśnie w drużynach harcerskich.
Ale żeby pomóc tym dzieciom i młodzieży, musimy mieć przygotowanych do pracy zastępowych i drużynowych. Tych nam, niestety, brakuje stale. Więc naszym najważniejszym i pilnym zadaniem jest szkolenie funkcyjnych oraz kandydatów na drużynowych dla gromad zuchowych, drużyn harcerskich i starszoharcerskich.
O pomoc organizacyjną i kadrową zwracamy się także do władz samorządowych, nauczycieli i do byłych instruktorów harcerskich. Staramy się o powołanie powiatowej Rady Przyjaciół Harcerstwa. Zorganizujemy w Raciborzu dla potrzeb harcerzy z miasta i z ościennych gmin Punkt Konsultacyjny Hufca ZHP Ziemi Raciborskiej.

- Niedawno obchodziliśmy "Dzień Myśli Braterskiej". Co on oznacza?
- Spośród wielu myśli i haseł, które głosił i realizował z młodzieżą skautingu R. Baden-Powell, bardzo często dzisiaj przypomina się twierdzenie: "Najlepszym sposobem na osiągnięcie szczęścia jest rozsiewanie go wokół siebie". Do kanonów prawa harcerskiego weszło także zalecenie: "Uczyńcie świat choć trochę lepszym, od tego, jaki zastaliście".
Aby przypominać, utrwalać i pomagać w realizowaniu nauk tego wielkiego pedagoga, organizacje skautowskie obchodzą corocznie, 22 lutego, czyli w dniu jego urodzin "Dzień Myśli Braterskiej". Jest to święto międzynarodowej, skautowskiej przyjaźni, wspomnień i wymiany doświadczeń w służbie dla Ojczyzny i dla wszystkich ludzi. To takie nasze harcerskie święto, jak np. "Dzień Górnika" czy "Dzień Nauczyciela".
- Dlaczego "harcerz", a nie "skaut"?
- Pedagodzy polscy wzięli wszystko, co najlepsze z programu wychowawczego Roberta Baden-Powella. I dopasowali, wzbogacając o propozycje własne, do geograficznego położenia, dziejów oraz do narodowych potrzeb młodzieży polskiej.
Po staropolsku "harce" to walki, gry i zabawy; "harcownik" - żołnierz. Harcerz to młody człowiek, który przez gry i wartościowe zabawy przygotowuje się do życia w gronie dorosłych. ZHP jest członkiem międzynarodowej federacji skautingu.
- Harcerskie radości i marzenia komendanta Rybickiego?
- 10 grudnia 2010 r. raciborscy weterani harcerstwa swoją zbiórką wspomnieniową uczcili 100-lecie ZHP. Mimo ataku zimy, przybyło na to spotkanie 60 osób. Jeden druh przyjechał specjalnie z Niemiec, żeby swoją staruszkę matkę, byłą kwatermistrz hufca raciborskiego dowieźć z ul. Londzina do gmachu PWSZ.
Nadeszły też harcerskie pozdrowienia zza granicy, np. od państwa Weroniki i Michała Grabe. Ta zbiórka nie tylko mnie bardzo ucieszyła. Marzy mi się teraz 102 lata harcerstwa, np. pod pięknym lasem Obora z udziałem 600 uczestników.
- Dziękując za rozmowę, życzę spełnienia marzeń.
- Jak się zostaje nowym komendantem?
- Tu nie gra roli wyuczony czy wykonywany zawód. Najlepiej, gdy się ma na swoim koncie zdobyte sprawności i stopnie harcerskie oraz co najmniej drugi w hierarchii stopień instruktorski, czyli podharcmistrza. Trzeba jeszcze wyrazić zgodę na kandydowanie i zdobyć zaufanie wyborców, czyli delegatów na zjazd wyborczy hufca, którzy ukończyli szesnasty rok życia. Ja zostałem wybrany 10 grudnia 2010 r. A moja "harcerska służba" trwa już ponad 30 lat.
- Wiele osób nie wie, jak to było z przeniesieniem siedziby władz hufca raciborskiego na obrzeża powiatu, a konkretnie do Kuźni Raciborskiej…
- Na fali przemian ustrojowych w Polsce (1981-1989) osłabło wiele organizacji społecznych, a wśród nich także ZHP. Ówcześni działacze harcerscy w Raciborzu potracili głowy i przestali szkolić młody narybek. Gdy zabrakło aktywu do pracy z harcerzami, hufiec przestał praktycznie funkcjonować. Na szczęście w małym, gminnym hufcu w Kuźni Raciborskiej (wyodrębnił się z raciborskiego po reformie administracji państwowej w 1978 r.) dzięki grupie ofiarnych instruktorów harcerskich, życie organizacyjne nie upadło.
Decyzją Komendy Śląskiej Chorągwi Harcerstwa w roku 1994 utworzony został (powiatowy) Hufiec Ziemi Raciborskiej z (tymczasową) siedzibą w Kuźni Raciborskiej.
- Czy "nowy" stawia sobie i komendzie jakieś nowe zadania?
- Nowe i ambitne zadania stawia nam życie. Po pewnym okresie "otępienia i dezorientacji" coraz więcej młodych szuka swojego miejsca i możliwości realizowania swoich młodzieżowych, romantycznych marzeń właśnie w drużynach harcerskich.
Ale żeby pomóc tym dzieciom i młodzieży, musimy mieć przygotowanych do pracy zastępowych i drużynowych. Tych nam, niestety, brakuje stale. Więc naszym najważniejszym i pilnym zadaniem jest szkolenie funkcyjnych oraz kandydatów na drużynowych dla gromad zuchowych, drużyn harcerskich i starszoharcerskich.
O pomoc organizacyjną i kadrową zwracamy się także do władz samorządowych, nauczycieli i do byłych instruktorów harcerskich. Staramy się o powołanie powiatowej Rady Przyjaciół Harcerstwa. Zorganizujemy w Raciborzu dla potrzeb harcerzy z miasta i z ościennych gmin Punkt Konsultacyjny Hufca ZHP Ziemi Raciborskiej.
- Niedawno obchodziliśmy "Dzień Myśli Braterskiej". Co on oznacza?
- Spośród wielu myśli i haseł, które głosił i realizował z młodzieżą skautingu R. Baden-Powell, bardzo często dzisiaj przypomina się twierdzenie: "Najlepszym sposobem na osiągnięcie szczęścia jest rozsiewanie go wokół siebie". Do kanonów prawa harcerskiego weszło także zalecenie: "Uczyńcie świat choć trochę lepszym, od tego, jaki zastaliście".
Aby przypominać, utrwalać i pomagać w realizowaniu nauk tego wielkiego pedagoga, organizacje skautowskie obchodzą corocznie, 22 lutego, czyli w dniu jego urodzin "Dzień Myśli Braterskiej". Jest to święto międzynarodowej, skautowskiej przyjaźni, wspomnień i wymiany doświadczeń w służbie dla Ojczyzny i dla wszystkich ludzi. To takie nasze harcerskie święto, jak np. "Dzień Górnika" czy "Dzień Nauczyciela".
- Dlaczego "harcerz", a nie "skaut"?
- Pedagodzy polscy wzięli wszystko, co najlepsze z programu wychowawczego Roberta Baden-Powella. I dopasowali, wzbogacając o propozycje własne, do geograficznego położenia, dziejów oraz do narodowych potrzeb młodzieży polskiej.
Po staropolsku "harce" to walki, gry i zabawy; "harcownik" - żołnierz. Harcerz to młody człowiek, który przez gry i wartościowe zabawy przygotowuje się do życia w gronie dorosłych. ZHP jest członkiem międzynarodowej federacji skautingu.
- Harcerskie radości i marzenia komendanta Rybickiego?
- 10 grudnia 2010 r. raciborscy weterani harcerstwa swoją zbiórką wspomnieniową uczcili 100-lecie ZHP. Mimo ataku zimy, przybyło na to spotkanie 60 osób. Jeden druh przyjechał specjalnie z Niemiec, żeby swoją staruszkę matkę, byłą kwatermistrz hufca raciborskiego dowieźć z ul. Londzina do gmachu PWSZ.
Nadeszły też harcerskie pozdrowienia zza granicy, np. od państwa Weroniki i Michała Grabe. Ta zbiórka nie tylko mnie bardzo ucieszyła. Marzy mi się teraz 102 lata harcerstwa, np. pod pięknym lasem Obora z udziałem 600 uczestników.
- Dziękując za rozmowę, życzę spełnienia marzeń.
Zaczerpnięte z www.raciborz.com.pl
01 marca 2011
Dni otwarte w Gimnazjum ZSOiT
Program Dnia Otwartego w Gimnazjum:
- spotkanie z Dyrekcją Szkoły i Gronem Pedagogicznym;
- występ artystyczny uczniów (godz. 16:30);
- wystawa osiągnięć;
- zajęcia w pracowni językowej;
- pokaz doświadczeń w pracowniach;
- zajęcia sportowe;
- prezentacja multimedialna placówki;
- omówienie oferty edukacyjnej;
- zwiedzanie budynku szkolnego:
- pracowni szkolnych;
- stołówki szkolnej (poczęstunek dla uczniów);
- obiektów sportowych.
Zapraszamy zespoły klasowe i inne grupy zorganizowane wraz z opiekunem w godz. 10:00-14:00.
W sposób szczególny zapraszamy całe rodziny i każdego zainteresowanego naszą ofertą w godz. 16:30-18:00.
Subskrybuj:
Posty (Atom)