sobota, 21 lutego 2015

Przez rowery i narty - bliżej siebie

Miniony tydzień, 30-osobowa grupa uczniów ZSO w Kuźnia Raciborskiej, spędziła na obozie narciarskim na terenie partnerskiego miasta Odry w Republice Czeskiej. 





Była to druga odsłona projektu "Przez rowery i narty - bliżej siebie". Finansowany był on w oparciu o Program Operacyjny Współpracy Transgranicznej Republika Czeska-Rzeczpospolita Polska Euroregionu Silesia. Opiewał na łączną kwotę 15 802, 22 EURO.



W projekcie uczestniczyli uczniowie Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Kuźni Raciborskiej oraz Zespołu Szkół im. Komenskiego w partnerskim mieście Odry. Opiekę nad uczniami pełnili Sabina Chroboczek-Wierzchowska, Wojciech Płachciak oraz Wojciech Gdesz.



W ciągu pięciu dni młodzież wzięła udział w 30-godzinnym kursie narciarskim, prowadzonym przez 6 doświadczonych, licencjonowanych instruktorów narciarskich. Znakomity sprzęt, świetnie przygotowane trasy o zróżnicowanym charakterze, doskonale wyciągi - wszystko to pozwoliło udoskonalić lub poznać tajniki jazdy na nartach.




Po kilku dniach narciarscy debiutanci mogli stanąć do szlachetnej sportowej rywalizacji. Zamienili się w zawodników, rywalizujących w slalomie i zjeździe. Emocje jak na Pucharze Świata. Profesjonalny sprzęt do pomiaru czasu, oprawa i marzenia, aby zostać mistrzem.



Poza nartami młodzież uczestniczyła w zajęciach na basenie, hali sportowej, opracowywała słownik czesko-polsko-angielski, dotyczący tematyki narciarskiej. Zwiedziła rodzinny dom J. G. Mendla, twórcy praw genetyki, wystawę grafik A. Hrabala. Uczniowie brali też w spotkaniu władz partnerskich miast, na czele z burmistrzem Pawłem Machą i starostą Liborem Helisem.



O szczegółach projektu opowiada jego koordynator Wojciech Gdesz: - Nasze wielomiesięczne starania zakończyły się sukcesem! To kolejny rozdział wzorowej współpracy pomiędzy Kuźnią a Odry. W dzisiejszych czasach to duża rzecz - dzieci niemal za darmo mogły nauczyć się, pod profesjonalnym okiem, jeździć na nartach. Gdy nauczyciel widzi jak jednego dnia dziecko nie potrafi nawet zapiąć nart, a pięć dni później rywalizuje na slalomowej, niełatwej trasie to wie, że warto poświęcić wcześniej godziny i noce na przygotowanie projektu. Współpraca ta też zawsze oparta musi być na osobistych, serdecznych kontaktach nauczycieli po obu stronach granicy. To w końcu opieka menagerska dyrektora szkoły - pani Kingi Apollo. Młodzież polubiła to miejsce, tych ludzi, zakochała się w nartach... Przez rowery i narty bliżej siebie? Myślimy, że bliżej wielu spraw, które sprawiają, że stajemy się lepszymi ludźmi. To sport, radość z bycia razem, wzajemne poznanie. Pełna integracja, początki znajomości, a może przyjaźni. Pan Robert Schuman byłby pewnie zadowolony.


Materiał nadesłany; oprac. BK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz