Mimo, że mecz z LKS Porawie Większyce zakończył się przegraną piłkarzy Stali to można wyciągnąć wiele pozytywnych wniosków. Zawodnicy z Kuźni stworzyli kilka dobrych okazji, które tym razem nie zostały zakończone bramką, ale miejmy nadzieję, że będą kończone w trakcie meczów ligowych.
Poprawnie zagrała linia obrony kierowana przez nowego trenera Zdzisława Marszolika wsparta bramkarzem Sebastianem Jackiem. Zestawienie z doświadczonym Waldemarem Bieniewskim i Marcinem Ogonowskim sprawia, że nie jest łatwo przejść przez naszą defensywę. W meczu zabrakło skuteczności, ale od tego są sparingi, aby poszczególne elementy ćwiczyć. Kolejny sparing już za tydzień, a rywalem w meczu wyjazdowym będzie zespół MEC Sławięcice - beniaminek kędzierzyńskiej A klasy.
KS Stal w której wciąż brakuje kluczowych zawodników już 15 sierpnia rozpocznie sezon wyjazdowym spotkaniem z Naprzodem Zawadą Wodzisław Śląski.
Jak informuje zarząd klubu zostało nawiązane porozumienie pomiędzy Cezarym Puziem i Mariuszem Bieniewskim, którzy chcieli przejść do Buk Rudy. Zawodnicy zostaną na rundę jesienną sezonu 2010/2011, a później zadecyduje się ich dalszy los. Nie wiadomo jeszcze co dalej z Dawidem Prekaniakiem, który prawdopodobnie zostanie wypożyczony do KS Rafako Racibórz.
KS Stal Kuźnia Raciborska - LKS Porawie Większyce 1:2 (0:0)
Skład Kuźni: Sebastian Jacek - Mateusz Kiec, Waldemar Bieniewski, Zdzisław Marszolik, Marcin Ogonowski, Wojciech Kilian, Tomasz Tokarski (GOL), Kamil Czogała, Maciej Wcisło, Damian Kilian, Damian Hareńczuk.
Sędziował: Aleksander Gładysz
31 lipca 2010
Pamięci Warszawskim Powstańcom
W piątek, na dwa dni przed ogólnopolskimi obchodami 66. rocznicy Powstania Warszawskiego, w siedzibie TMZR odbyło się spotkanie, którego celem było upamiętnienie uczestników 63 dni walk, jakie toczyły się na ulicach Warszawy pomiędzy 1 sierpnia a 2 października 1944 r.
Pomysłodawcą zorganizowania tej niewielkiej uroczystości był jeden z członków Zarządu TMZR - Eugeniusz Bocheński - hobbysta militariów i zwolennik upamiętniania ważnych dla naszego kraju rocznic (m. in. III Powstania Śląskiego, którego 90. rocznica przypadnie w maju 2011 r.).
Punktualnie o godz. 17:00 w Willi Schoenawa rozległ się dźwięk syreny alarmowej, symbolizującej początek warszawskiego zrywu. W chwilę potem głos zabrała Halina Wyjadłowska. - Dźwięk syreny budzi w nas, ludziach starszego pokolenia - złe skojarzenia. Przypomina, jak straszne były czasy, w których przyszło wówczas żyć ludziom. A spotkanie - prócz upamiętnienia ofiar wojny - niech stanie się oderwaniem od tych zadań, którymi Towarzystwo zajmuje się przez większość dni w roku - powiedziała przewodnicząca kuźniańskiego koła TMZR.

Po tych słowach z głośników popłynęły dźwięki jednego z najsłynniejszych powstańczych utworów - "Hej, chłopcy, bagnet na broń", po którym wiceprzewodniczący koła Bartosz Kozina wygłosił krótki referat prezentujący przyczyny, przebieg i skutki Powstania Warszawskiego. Słowom towarzyszyła prezentacja multimedialna przedstawiająca zdjęcia Warszawy z okresu okupacji.
Powstanie - jak zaznaczył wiceprzewodniczący Zarządu - znalazło odbicie nie tylko na kartach szkolnych podręczników czy w literaturze poświęconej tej problematyce. Sierpniowy zryw stał się również motywem przewodnim dla muzyków, jak choćby polskiej kapeli Lao Che, która wydała cały album poświęcony powstaniu, czy szwedzkiej grupy Sabaton, który wylansował jeden z popularnych w ostatnich dniach przebojów zatytułowany "Uprising". Kapela ta - a zarazem utwór, którego słowa były przetłumaczone na język polski - wywarła niemałe wrażenie na przewodniczącej Wyjadłowskiej.

W trakcie spotkania - gdy przyszedł czas na dyskusję - nie zabrakło innych - równie znanych - powstańczych kompozycji jak "Warszawskie dzieci", czy "Pałacyk Michla". - Ten utwór jest tak piękny, że aż się łza w oku kręci - powiedział nie kryjąc wzruszenia Eugeniusz Bocheński.
Na temat Powstania Warszawskiego (a szczególnie tego, czy jego wybuch był uzasadniony, czy też nie), od wielu lat krążą najrozmaitsze opinie. - TMZR - mówiła Halina Wyjadłowska - daleki jest od wydawania ocen na ten temat. Tym niech się zajmują historycy. Nie jest naszą rolą wypowiadanie się w tej kwestii. Jako Towarzystwo mamy zupełnie inne cele. A jeśli chodzi o dzisiejsze spotkanie, to miało ono za zadanie oddanie hołdu uczestnikom, a jednocześnie ofiarom tego tragicznego w skutkach wydarzenia.

Warto jeszcze zaznaczyć, że spotkaniu towarzyszyła mini wystawa rekwizytów związanych z omawianych tu wydarzeniem. Nie zabrakło więc biało-czerwonej flagi, żołnierskich hełmów, replik broni, a nawet czasopism czy książek, jak choćby "Powstanie `44" autorstwa brytyjskiego historyka Normana Daviesa.

Czy tego rodzaju przedsięwzięcia będą kontynuowane? - Spotkanie było dobrze pomyślane i należycie przeprowadzone. Myślimy, że na stałe wpisze się do naszego kalendarza imprez. Obchody Powstania Warszawskiego już dawno temu wyszły poza stolicę, więc nie widzimy przeszkód, byśmy również w Kuźni oddawali hołd bohaterom tamtych dni - zaznaczył sekretarz koła Marcin Gałuszka-Biernacki. Ostatnim punktem piątkowych uroczystości było złożenie wiązanki kwiatów na płycie Pomnika Zwycięstwa.
Pomysłodawcą zorganizowania tej niewielkiej uroczystości był jeden z członków Zarządu TMZR - Eugeniusz Bocheński - hobbysta militariów i zwolennik upamiętniania ważnych dla naszego kraju rocznic (m. in. III Powstania Śląskiego, którego 90. rocznica przypadnie w maju 2011 r.).
Punktualnie o godz. 17:00 w Willi Schoenawa rozległ się dźwięk syreny alarmowej, symbolizującej początek warszawskiego zrywu. W chwilę potem głos zabrała Halina Wyjadłowska. - Dźwięk syreny budzi w nas, ludziach starszego pokolenia - złe skojarzenia. Przypomina, jak straszne były czasy, w których przyszło wówczas żyć ludziom. A spotkanie - prócz upamiętnienia ofiar wojny - niech stanie się oderwaniem od tych zadań, którymi Towarzystwo zajmuje się przez większość dni w roku - powiedziała przewodnicząca kuźniańskiego koła TMZR.
Po tych słowach z głośników popłynęły dźwięki jednego z najsłynniejszych powstańczych utworów - "Hej, chłopcy, bagnet na broń", po którym wiceprzewodniczący koła Bartosz Kozina wygłosił krótki referat prezentujący przyczyny, przebieg i skutki Powstania Warszawskiego. Słowom towarzyszyła prezentacja multimedialna przedstawiająca zdjęcia Warszawy z okresu okupacji.
Powstanie - jak zaznaczył wiceprzewodniczący Zarządu - znalazło odbicie nie tylko na kartach szkolnych podręczników czy w literaturze poświęconej tej problematyce. Sierpniowy zryw stał się również motywem przewodnim dla muzyków, jak choćby polskiej kapeli Lao Che, która wydała cały album poświęcony powstaniu, czy szwedzkiej grupy Sabaton, który wylansował jeden z popularnych w ostatnich dniach przebojów zatytułowany "Uprising". Kapela ta - a zarazem utwór, którego słowa były przetłumaczone na język polski - wywarła niemałe wrażenie na przewodniczącej Wyjadłowskiej.
W trakcie spotkania - gdy przyszedł czas na dyskusję - nie zabrakło innych - równie znanych - powstańczych kompozycji jak "Warszawskie dzieci", czy "Pałacyk Michla". - Ten utwór jest tak piękny, że aż się łza w oku kręci - powiedział nie kryjąc wzruszenia Eugeniusz Bocheński.
Na temat Powstania Warszawskiego (a szczególnie tego, czy jego wybuch był uzasadniony, czy też nie), od wielu lat krążą najrozmaitsze opinie. - TMZR - mówiła Halina Wyjadłowska - daleki jest od wydawania ocen na ten temat. Tym niech się zajmują historycy. Nie jest naszą rolą wypowiadanie się w tej kwestii. Jako Towarzystwo mamy zupełnie inne cele. A jeśli chodzi o dzisiejsze spotkanie, to miało ono za zadanie oddanie hołdu uczestnikom, a jednocześnie ofiarom tego tragicznego w skutkach wydarzenia.
Warto jeszcze zaznaczyć, że spotkaniu towarzyszyła mini wystawa rekwizytów związanych z omawianych tu wydarzeniem. Nie zabrakło więc biało-czerwonej flagi, żołnierskich hełmów, replik broni, a nawet czasopism czy książek, jak choćby "Powstanie `44" autorstwa brytyjskiego historyka Normana Daviesa.
Czy tego rodzaju przedsięwzięcia będą kontynuowane? - Spotkanie było dobrze pomyślane i należycie przeprowadzone. Myślimy, że na stałe wpisze się do naszego kalendarza imprez. Obchody Powstania Warszawskiego już dawno temu wyszły poza stolicę, więc nie widzimy przeszkód, byśmy również w Kuźni oddawali hołd bohaterom tamtych dni - zaznaczył sekretarz koła Marcin Gałuszka-Biernacki. Ostatnim punktem piątkowych uroczystości było złożenie wiązanki kwiatów na płycie Pomnika Zwycięstwa.
30 lipca 2010
29 lipca 2010
Folkoperacja i Arka Noego na "Zakończenie Lata"
Festyn - jak co roku - odbędzie się na boisku przy Zespole Szkół Ogólnokształcących i Technicznych. Organizatorami całego przedsięwzięcia jest Miejski Ośrodek Kultury, Sportu i Rekreacji oraz ZSOiT.
W sobotę zabawa rozpocznie się o godz. 15:00. Na scenie zaprezentują się młodzi artyści występujący na co dzień w różnorodnych grupach artystycznych działających przy MOKSiRze. Godzinę później odbędzie się konkurs karaoke dla przedszkolaków, a o godz. 17:00 rozpocznie się Wielka BEATwa, czyli konkurs Beatboxu, prowadzony przez znanego w Polsce mistrza tego rodzaju sztuki - Arcziego.

Swoim występem o godz. 18:00 uraczy zgromadzonych mieszkanka Budzisk - Karolina Wojtoszek - zdobywczyni nagrody publiczności w IV edycji konkursu wokalnego, zaś pół godziny później sceną zawładnie raciborska kapela Funk4Fun. Pierwszy dzień festynu zakończy polsko-czeska kapela Folkoperacja.
Interesująco zapowiada się także drugi dzień festynu. Tego dnia odbędzie się kolejny już - XIII Rodzinny Rajd Rowerowy, wiodący szlakiem pożaru z 1992 r. Start o godz. 13:30 (zapisy od 13:00). Program sceniczny w niedzielę otworzą "Szkolne Hity", czyli prezentacje przygotowane przez uczniów ZSOiT. O godz. 16:00 w świat znanych przebojów wprowadzi kuźnian Dominika Zawada - zwyciężczyni ubiegłorocznego konkursu wokalnego. Pół godziny później na scenie pojawi się grupa The Mesis, zaś o 18:00 rozpocznie się koncert gwiazdy niedzielnego wieczoru - Arki Noego. Imprezę zakończy zespół Pompa Band.
Tekst zaczerpnięty z www.raciborz.com.pl
W sobotę zabawa rozpocznie się o godz. 15:00. Na scenie zaprezentują się młodzi artyści występujący na co dzień w różnorodnych grupach artystycznych działających przy MOKSiRze. Godzinę później odbędzie się konkurs karaoke dla przedszkolaków, a o godz. 17:00 rozpocznie się Wielka BEATwa, czyli konkurs Beatboxu, prowadzony przez znanego w Polsce mistrza tego rodzaju sztuki - Arcziego.
Swoim występem o godz. 18:00 uraczy zgromadzonych mieszkanka Budzisk - Karolina Wojtoszek - zdobywczyni nagrody publiczności w IV edycji konkursu wokalnego, zaś pół godziny później sceną zawładnie raciborska kapela Funk4Fun. Pierwszy dzień festynu zakończy polsko-czeska kapela Folkoperacja.
Interesująco zapowiada się także drugi dzień festynu. Tego dnia odbędzie się kolejny już - XIII Rodzinny Rajd Rowerowy, wiodący szlakiem pożaru z 1992 r. Start o godz. 13:30 (zapisy od 13:00). Program sceniczny w niedzielę otworzą "Szkolne Hity", czyli prezentacje przygotowane przez uczniów ZSOiT. O godz. 16:00 w świat znanych przebojów wprowadzi kuźnian Dominika Zawada - zwyciężczyni ubiegłorocznego konkursu wokalnego. Pół godziny później na scenie pojawi się grupa The Mesis, zaś o 18:00 rozpocznie się koncert gwiazdy niedzielnego wieczoru - Arki Noego. Imprezę zakończy zespół Pompa Band.
Tekst zaczerpnięty z www.raciborz.com.pl
27 lipca 2010
Renowacja na kuźniańskim cmentarzu: Orzeł powrócił na swoje miejsce
Wyremontowany dziś nagrobek to miejsce spoczynku Johannesa (Hansa) Antona Heinricha Schmidta. Urodził się w 1892 r. Był synem Alexandra Schmidta - nadleśniczego księcia raciborskiego oraz wnukiem Antona Magnusa Schoenawy - twórcy przemysłu metalurgicznego na naszych ziemiach.


W czasie I wojny światowej Hans był komandorem w I batalionie rezerwy królewsko-pruskiego regimentu piechoty Keitha (I górnośląski) w stopniu podporucznika przy oddziale lotnictwa polowego pod numerem 19. Zginął 2 kwietnia 1916 r. w trakcie walki powietrznej pod Hattonchâtel (okolice Verdun) na północnym wschodzie Francji.


Pomnik - prócz wspomnianej rzeźby orła - zdobi szarfa z liści dębowych, które w historii sztuki symbolizują męstwo i siłę.






Tekst i zdjęcia zaczerpnięte z www.tmzr-kuznia.eu
W czasie I wojny światowej Hans był komandorem w I batalionie rezerwy królewsko-pruskiego regimentu piechoty Keitha (I górnośląski) w stopniu podporucznika przy oddziale lotnictwa polowego pod numerem 19. Zginął 2 kwietnia 1916 r. w trakcie walki powietrznej pod Hattonchâtel (okolice Verdun) na północnym wschodzie Francji.
Pomnik - prócz wspomnianej rzeźby orła - zdobi szarfa z liści dębowych, które w historii sztuki symbolizują męstwo i siłę.
Tekst i zdjęcia zaczerpnięte z www.tmzr-kuznia.eu
Subskrybuj:
Posty (Atom)