środa, 21 września 2016

Z redakcyjnej poczty: Wyjaśnienie ws. oskarżeń w stosunku do kajakarzy

Na naszą redakcyjną skrzynkę dotarł mail z prośbą o opublikowanie treści oświadczenia, dotyczącego niesprawiedliwego zdaniem autora oskarżenia w stosunku do kajakarzy, którzy jakoby mieli pozostawić po sobie śmieci po ukończonym spływie kajakowym na rzece Rudzie.



Bardzo prosimy o zamieszczenie poniższej informacji na waszym portalu, w celu wyjaśnienia kłamliwych oskarżeń w stosunku do kajakarzy.

Witam serdecznie.

Bardzo się cieszę, że w końcu śmieci rażą mieszkańców i powodują takie reakcje i odzew.

Chciałem odnieść się do tekstu dotyczącego pozostawionych śmieci na brzegu rzeki Rudy. Aby zbytnio nie rozwodzić się nad tematem odpowiem krótko:

1. Wielkie Sprzątanie rzeki Rudy (7 lat) tak to my, Aktywni.
2. Spływy kajakowe - tak to my, Aktywni (ale też i 7 innych firm lub klubów kajakowych).

Chciałem wyjaśnić, że po każdym spływie organizowanym przez nas czyli Aktywni z Rybnika. wszystkie śmieci zebrane podczas spływu z rzeki, jak również śmieci wyprodukowane przez naszych klientów, każdorazowo są zabierane w kajakach wraz ze sprzętem. Wszyscy nasi klienci są przed każdym spływem informowani, jak należy postąpić z odpadami podczas spływu.

Natomiast ten worek sam osobiście wypełniłem zebranymi odpadami, butelkami i papierami, które zebrałem w promieniu ok. 50 metrów w zatoczce, w której parkują samochody, jak również z nabrzeża rzeki. Samochody zatrzymujące się na wahadle również partycypują w owych śmieciach, które pozbierałem. W ramach własnych możliwości staramy się każdorazowo wywozić zapełnione worki, pozostawiając pusty przywiązany do drzewa. Gdybyśmy tego regularnie nie robili, w tym miejscu byłoby na dzień dzisiejszy kilkanaście takich worków. Treść artykułu sugeruje, że kajakarze nie sprzątają za sobą, co jest nieprawdą, czego przykładem jest zapełniony worek śmieci. Osoba dokumentująca przewrócony worek mogłaby w takiej sytuacji podnieść i go zawiązać, aby śmieci nie wysypywały się. Najprościej jest zrobić kilka zdjęć i sugerować, kto jest winny, ale w tym konkretnym przypadku czujemy się pokrzywdzeni. Rzeką Rudą opiekujemy się od 8 lat i dbanie o jej wizerunek i czystość jest naszym priorytetem. Jeśli ktoś bawi się w dziennikarstwo, to niech robi to rzetelnie i zgodnie z prawdą. Pomimo próśb o zamieszczenie naszego wyjaśnienia na powyższy temat, zostaliśmy zignorowani, co już nie jest sensacją; jest nieważne.

Aktywni Team
Jacek Kluczniok

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz