sobota, 25 kwietnia 2015

Aleksander Doba opowiedział o swych oceanicznych wyprawach [FOTO]

Młodzież szkolna oraz dorośli mieszkańcy naszej gminy wzięli udział w trwającym ponad dwie godziny spotkaniu z Aleksandrem Dobą, który 23 kwietnia w wypełnionej po brzegi sali widowiskowej MOKSiR opowiedział o swoich dwóch samotnych wyprawach kajakiem przez Ocean Atlantycki.




"Człowiek Roku 2014" amerykańskiej edycji czasopisma "National Geographic" przybył do Kuźni Kultury w towarzystwie Jacka Klucznioka - zapalonego wodniaka, organizatora corocznych (od 2009 r.) spływów kajakowych, których celem jest uprzątnięcie rzeki Rudy ze śmieci. Gości przedpołudniowego spotkania powitał dyrektor MOKSiR Michał Fita oraz burmistrz Paweł Macha, który zwracając się do słuchaczy, powiedział: - Pan Aleksander opowie wam dzisiaj jak to jest być samemu przez kilka miesięcy, jak to jest widzieć nad sobą tylko Krzyż Południa i wiedzieć, że coś poza tym jest, a nie tylko woda.


Aleksander Doba - na co dzień mieszkaniec podszczecińskich Polic swoją opowieść rozpoczął właśnie od tego miasta. A miało to związek z napisem na pojazdach amerykańskiej policji ("Police"). Stwierdził żartobliwie, że umieszczenie nazwy miasta na kajaku o imieniu "Olo" będzie szybko kojarzone przez ludzi po drugiej stronie oceanu.


W trakcie swojego wystąpienia pan Aleksander zaprezentował zdjęcia i filmy nie tylko z ubiegłorocznej wyprawy, ale i z pierwszej, którą rozpoczął w stolicy Senegalu - Dakarze 26 października 2010 r., a zakończył w Acaraú w Brazylii 2 lutego 2011 r. Pokonanie Atlantyku najkrótszą drogą (2913 mil; morskich) zajęło mu 99 dni. Znacznie dłuższy dystans (4500 mil morskich) przebył podczas drugiej samotnej wyprawy, kiedy to z przepłynął ocean drogą z Lizbony do portu Canaveral na Florydzie. Wyprawa trwała od 5 października 2013 r. do 17 kwietnia 2014 r.


Podczas spotkania nie zabrakło wątków humorystycznych (próba odprawienia greckiego okrętu czy spożywania posiłków w postaci latających ryb jedzonych na surowo), jak i nieco mrożących krew w żyłach (otoczenie kajaka przez rekiny bądź walka z wysokimi na kilka metrów falami, które były wynikiem zetknięcia się ze sobą dwóch burz).

Nie sposób w krótkiej relacji opisać tego, co znalazło się w 120-minutowej opowieści pana Aleksandra. Część z tego, co opowiedział w kuźniańskim domu kultury znajduje się w wydanej w 2012 r. książce zatytułowanej "Olo na Atlantyku. Kajakiem przez ocean", którą tuż po zakończonym spotkaniu można było nabyć. Na koniec nie zabrakło prywatnych rozmów z podróżnikiem, a chętni mogli sobie z Aleksandrem Dobą zrobić pamiątkowe zdjęcie.


***

Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, podróżnik z Polic, w sobotę, 25 kwietnia wziął udział w szóstej edycji sprzątania rzeki Rudy. Zdjęcia z tego wydarzenia jutro na naszej stronie.

Bartosz Kozina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz