poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Pogrom na Kozielskiej - Kuźnia wygrywa 4:0 z Rzuchowem!

Jednak po zdobyciu bramki gospodarze zaczęli się gubić i inicjatywę przejęli goście. Kilka groźnych akcji pod bramką gospodarzy jednak nie zakończyły się strzeleniem bramki, a na straży stał drugi bramkarz zespołu Marcin Major. Tuz przed końcem pierwszej połowy gospodarze po pełnej emocji akcji zdobyli drugą bramkę. Do przerwy prowadzenie dla gospodarzy 2:0. W przerwie meczu odbył się pokaz tresury, a prowadzącym był Bernard Mocha. Po przerwie gra wyglądała dobrze. Akcje prowadzone na przemian jednak błąd obrony gości wykorzystał Mariusz Bieniewski, który wychodząc sam na sam z bramkarzem podnosi prowadzenie na 3:0. Ten wynik nie utrzymał się długo. Sebastian Dziadura, który zmienił w 80. minucie Damiana Kiliana podniósł prowadzenie gospodarzy na 4:0 niespełna 7 minut po wejściu. Wynik ten utrzymał się do końca meczu.

Skład: Marcin Major, Waldemar Bieniewski, Mateusz Kiec, Wojciech Kilian, Zdzisław Marszolik, Maciej Wcisło (22. Tomasz Jacek), Wojciech Brakowiecki, Norbert Grzegorz, Kamil Czogała, (80. Damian Hareńczuk), Damian Kilian (80. Sebastian Dziadura), Mariusz Bieniewski.

Bramki: Zdzisław Marszolik, Tomasz Jacek, Mariusz Bieniewski, Sebastian Dziadura.

13 komentarzy:

ion pisze...

brawo za wynik i zero z tyłu... pytanie tylko czy to kuźnia była tak dobra czy rzuchów tak słaby. stal grała w dosyć okrojonym składzie i pytanie brzmi czy po powrocie reszty skład będzie wzmocniony czy osłabiony...

dziadek pisze...

Hmmm jesli chodzi o sklad to go ustala trener i nie ma tu chyba nic do gadania... A czy byl okrojony czynie to nie wazne liczy sie zwyciestlo ;)) Co do reszty zawodnikuow musza potrenowac i wywalczyc sobie pierwsza jedynastke..wszystko tylko poto zeby kuznia grala lepiej.. :smile: :smile: :smile:

antymiet pisze...

No pewnie... nieważne jaka była jedenastka za Mietka... ten skład jaki zagrał teraz gra od początku u Marszolika.

. pisze...

fakt,brakowalo kilku zawodnikow ale mimo to i tak zagralismy dobre spotkanie i co najwazniejsze bez straconej bramki.Pozdrawiam :)

walek pisze...

w końcu dyscyplina. pomimo ostrej gry Kuźni, żaden nasz zawodnik nie dostał żółtej kartki. brak głupich kartek jest bardzo ważny, a we wcześniejszych meczach różnie z tym bywało jak wiemy... trener Marszolik tego dnia miał nosa do zmian, z niektórymi długo czekał, może zbyt długo, ale według mnie to one były kluczem do wygranej. Przed podwyższeniem wyniku kilka razy "zaśmierdziało" pod bramką Stali, gdyby Rzuchów strzelił na 1:1 mogłoby być różnie, bo w grę wkradłaby się nerwowość, a tak Stal była w niedzielę niczym wytrawny bokser, spokojnie co jakiś czas "trafiając" przeciwnika. cóż, chyba się nasi naoglądali Adamka :)

bodzio pisze...

brawo chłopaki oby nie braklo wam wyrwy i chęci walki w kolejnych meczach brawo a poza tym to pier...le pznp brawo !!!!!!!!!!!!

PZPN pisze...

U Mietka to grały nazwiska a nie chłopaki którzy mają forme i rezultaty były jakie były.

do PZPN pisze...

U niego nazwiska grały... a jak objął funkcję to mówił co innego: http://www.raciborz.com.pl/art8717.html :wassat:

abc pisze...

a jednak grały nawziska u Mietka bo przyjezdzał Hómin z Holandii i grał bez treningów i mimo ze był słaby to jeden przykład z wielu

jozik pisze...

JUZ ODPOWIADAM RZUCHOW BYL SLABY ALE COZ ZWYCIESCOW SIE NIE SADZI WYGRALI BRAWO

junior pisze...

po przeczytaniu wywiadu krawca tuż po objęciu schedy po Ochalu i porównując to co faktycznie zrobił Mietek powinien jedno - spalić się ze wstydu

fjf pisze...

Dlaczego w składzie nie ma Prekaniaka , kontuzja?

dziadek pisze...

prekon gra w rafako

Prześlij komentarz