wtorek, 15 maja 2018

J. Chrapacz-Koloska: Nawet Pablo Picasso sięgał po motywy dziecięce [FOTO]

W poniedziałkowe popołudnie, 14 maja w sali wystawowej Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej odbył się wernisaż prac plastycznych Janiny Chrapacz-Koloski, którym nadano tytuł "Barwy i kształty dzieciństwa".



Spotkanie otworzyła Halina Wyjadłowska - przewodnicząca kuźniańskiego koła Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej, które było organizatorem wystawy. - Dzisiejszy wernisaż jest szczególny, o którym zaraz dokładniej opowie autorka wystawionych prac, ja natomiast cieszę się, że po raz kolejny z większością z Was spotykamy się w domu kultury - powiedziała szefowa TMZR.

- Prace, które wiszą na ścianie są z pewnością inne niż te, które można było oglądać na poprzednich wystawach. Ale zanim trochę je przybliżę, chciałabym podziękować moim dziewczynom, z którymi pracuję, bo właściwie dzięki Luizie i Basi (Luizie Wieczorek i Barbarze Radziszewskiej - dop. BK) ja też się rozwijam. Można powiedzieć, że zmobilizowały mnie do większej pracy i tworzenia nowych tematów - powiedziała na wstępie Janina Chrapacz-Koloska.


Na nową wystawę składa się 31 obrazów. Są to prace, które wykonane zostały na motywach bazgrot i rysunków dziecięcych od żłobka do wczesnych lat przedszkolnych. - Przedstawione obrazy to rysunki dzieci, którzy dziś są już dorośli, np. mojego starszego syna Kuby, a także prace, które powstały na motywach rysunków dzieci mojej siostry - mówiła podczas wernisażu pani Janina.

Na jakiej zasadzie tworzone były obrazy? - Nie każdy rysunek dziecięcy nadaje się do przedstawienia w formie malarskiej, ponieważ dzieci bardzo często tworzą jakieś schematy, którymi później się posługują. Na przykład są tu prace, które stworzyłam z kilku rysunków i stanowią teraz jedną kompozycję. Jest też abstrakcja, która powstała na podstawie bazgrot dzieciecych, z których trzeba było wyciągnąć te najbardziej ciekawe kreski - wyjaśniała zebranym autorka prac.


Jak mówiła w trakcie spotkania pani Janina, dzieci najczęściej posługują się ołówkiem, mazakiem, kredką, przez co rysunki są jednobarwne. - Tutaj natomiast widoczne są kompozycje wielobarwne, bo kolor dodałam sama. Wynika to z tego, że sama często musiałam zniżyć się do poziomu dziecka i robiłam to z wielką przyjemnością, bo stwierdziłam, że to jest to wspaniała zabawa - dodaje J. Chrapacz-Koloska.

Co ciekawe, każda z zaprezentowanych prac zawiera mnówstwo wiadomości. - Dzieci rysują nie to, co widzą, tylko to, co wiedzą o otaczającym ich świecie, oczywiście zmieniając tę rzeczywistość całkowicie. Kształty są tak cudowne i ciekawe, że wcale się nie dziwię wielkim artystom XX wieku, jak Pablo Picasso, który bardzo chętnie sięgał po motywy ze sztuki dziecięcej - powiedziała pani Janina.


W trakcie wernisażu głos zabrał również wiceprzewodniczący Rady Powiatu Władysław Gumieniak (a w przeszłości zwierzchnik J. Chrapacz-Koloski, gdy pełnił funkcję dyrektora Szkoły Podstawowej nr 2 w Kuźni Raciborskiej), który stwierdził, że zaprezentowane obrazy są tak ciekawe, że z powodzeniem mogłyby posłużyć za ilustacje do książek dla dzieci. 

Prace J. Chrapacz-Koloski można oglądać w Miejskim Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej do piątku, 18 maja w godzinach pracy MOKSiR. Niebawem będzie je można również obejrzeć w Raciborzu (Zamek Piastowski i lokal Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej przy ul. Długiej 9).


Bartosz Kozina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz