czwartek, 12 października 2017

Z dziejów kuźniańskiego kościoła. 114 lat murowanej świątyni

Dzieje kuźniańskiego, murowanego kościoła, który stanął w pobliżu nieistniejącej już dziś drewnianej świątyni sięgają roku 1902. To wtedy rozpoczęła się budowa nowego obiektu sakralnego, którą ukończono rok później. Pierwszą mszę odprawiono 11 października 1903 r. Właśnie minęła 114. rocznica jego istnienia.


Ksiądz budowniczy

Pierwszym proboszczem samodzielnej parafii w Kuźni Raciborskiej został ks. Richard Hampel, który już od 1883 r. przebywał na terenie Kuźni jako tzw. lokalista (wikariusz-opiekun, który formalnie podlegał swojemu proboszczowi rezydującemu wówczas w Markowicach) (1). Ze względu na wiek drewnianego kościółka (istniał on od 1646 r.), a tym samym konieczność przeprowadzania w nim co pewien czas robót konserwatorskich, ks. Hampel podjął decyzję o postawieniu nowej świątyni, zbudowanej z materiałów ogniotrwałych. Prace rozpoczęły się w roku 1902. Budowę realizowano na podstawie projektu śląskiego architekta Ludwika Schneidera.

 Projekt bryły świątyni (fot. pochodzi z kroniki parafialnej)

Kościół zlokalizowano na tej samej parceli, lecz nieco w kierunku południowym od znajdującego się tuż obok kościółka drewnianego (w miejscu dawnego kościoła stoi obecnie pomnik ofiar I wojny światowej, na którym, na tylnej ścianie znajduje się płaskorzeźba drewnianej świątyni). Budowa nie mogła się obyć bez odpowiednich funduszy, toteż z pomocą pospieszyły osoby majętne oraz zwykli mieszkańcy. Kwotę w wysokości 15 tys. marek przekazał książę raciborski, 10 tys. kardynał Georg Kopp z archidiecezji wrocławskiej, pod którą podlegała wioska, 40 tys. marek natomiast pozyskano z dobrowolnych składek oraz z zaciągniętej na ten cel pożyczki.

Płaskorzeźba na tylnej ścianie pomnika ofiar I wojny światowej ukazująca drewniany kościół  (fot. BK)

 Kościół powstał na przełomie 1902 i 1903 r. Adnotacja widoczna nad wejściem do świątyni (fot. BK)

Wart podkreślenia jest fakt, że wśród ofiarodawców znaleźli się również właściciele Hoffnungshütte (huty "Nadzieja), w tym sam Colmar Schoenawa, gdzie zarówno on, jak i jego rodzina byli wyznania ewangelickiego. Wyrazistym symbolem pomocy ze strony miejscowych ewangelików jest widoczny do dziś żelazny kogut, znajdujący się na szczycie krzyża na głównej wieży kościoła.

Kogut wieńczący iglicę kościoła (fot. BK)

Neoromańska świątynia

Ogromne wsparcie finansowe przyczyniło się do szybkiego ukończenia budowli. Pod koniec lata 1903 r. nowy kościół zbudowany na planie krzyża, górował już nad Kuźnią Raciborską. Świątynia była bardzo okazałym obiektem, któremu nadano kształt romańskiej hali. Na uwagę zasługuje jej wygląd, przedstawiony szczegółowo w pracy magisterskiej Marty Borkowskiej: "Kościół został usytuowany według wzoru średniowiecznego budownictwa obiektów sakralnych z dokładnym nasłonecznieniem wschodzącego słońca przez rozetę, mieszczącą się w szczycie frontonu. Rozeta ta, to kolorowy witraż z wizerunkiem św. Cecylii. Jest to świątynia murowana z cegły, neoromańska z elementami neogotyckimi, trójnawowa z transeptem. Prezbiterium zamknięte półkolistą absydą. Nawy boczne niższe od nawy głównej, otwarte do wnętrza półkolistymi arkadami, z zewnątrz oszkarpowane. Ściany zwieńczone fryzem arkadowym.

Wnętrze świątyni (fot. BK)

W nawie i prezbiterium sklepienia krzyżowo-żebrowe, filary rozetowe, głowice kompozytowe. Od strony północnej z boku nawy znajduje się czworoboczna, 4-kondygnacyjna wieża. W południowo-wschodnim narożniku nawy usytuowana jest kolista 3-kondygnacyjna wieżyczka. Nad nawą ośmioboczna wieżyczka na sygnaturę przepruta latarnią. Portal główny z trójkątnym szczytem, powyżej trójdzielne okno z maswerkiem. [...] W wieży w części dzwonowej podwójne okienka z kolumienkami (biforium), powyżej tarcze zegarowe. Wieża zwieńczona wimpergami i hełmem piramidalnym, ośmiobocznym. Hełm wieżyczki stożkowy, natomiast hełm wieżyczki sygnaturki namiotowy, ośmioboczny. Hełmy podbite blachą. Dachy naw dwuspadowe z lukarnami, kryte dachówką". Nad wejściem głównym uwagę zwraca miedziany medalion z sercem, przez który ukośnie przechodzi krzyż i kotwica. Elementy te są odzwierciedleniem trzech cnót boskich: wiary, nadziei i miłości.

Ołtarz św. Marii Magdaleny

W prezbiterialnej części kościoła znajduje się ołtarz główny z wizerunkiem patronki kuźniańskiej świątyni - św. Marii Magdaleny. Obraz pochodzi ze starej, drewnianej kaplicy, którą rozebrano po ukończeniu prac przy nowym kościele. Po obu stronach głównego ołtarza pod baldachimami wspartymi na kolumienkach znajdują się figury św. Jana Nepomucena i św. Dominika. Podobne, tyle że trójdzielne ołtarze zlokalizowano również po obu stronach naw bocznych. Znajdujące się na nich obrazy prezentują św. Józefa z Dzieciątkiem oraz Matkę Boską adorowaną przez św. Antoniego. Wizerunkom towarzyszą figury świętych: Jadwigi, Klary, Floriana i Mikołaja. W górnej części prezbiterium po lewej i prawej stronie w półkolistych wnękach rozmieszczono płaskorzeźby św. Mateusza, Marka, Łukasza, Jana oraz Piotra i Pawła. Ewangelistów uwidoczniono również na wolnostojącej ambonie, nad którą umocowany został sporych rozmiarów baldachim.

Ołtarz główny św. Marii Magdaleny (fot. BK)

Wzdłuż naw bocznych umieszczono 14 stacji drogi krzyżowej, duże okna zdobią natomiast witraże z postaciami świętych. Na chórze zaś znajdują się organy Berschdorfa z 1904 r. Wnętrze kościoła urozmaicone było pięknymi malowidłami. Na zewnątrz kościoła, po prawej stronie od wejścia głównego w półkolistej wnęce, zamkniętej żelazną bramą, zlokalizowano Ogrójec.

Poświęcenie nowego kościoła

Uroczystości związane z poświęceniem nowej świątyni rozpoczęły się 11 października 1903 r. Tego dnia o godz. 7:45 proboszcz Hampel odprawił ostatnią mszę w starym, rozpadającym się kościele, a dwie godziny później rozpoczęły się uroczystości poświęcenia nowej świątyni. Relacjonujące to wydarzenie "Nowiny Raciborskie" zanotowały, że w uroczystej mszy wzięło udział niemal 3 tys. wiernych.

Niedługo jednak dane było cieszyć się proboszczowi Hamplowi z nowej świątyni. Inicjator wybudowania nowego kościoła nie zdążył odprawić w nim ani jednej mszy. Zmarł nagle 4 listopada 1903 r., w wieku 63 lat, zaledwie trzy tygodnie po uroczystościach poświęcenia nowego domu bożego. Zgodnie ze swoją wolą, został pochowany na znajdującym się nieopodal kościoła cmentarzu.

Grób ks. Richarda Hampla - budowniczego murowanego kościoła (fot. BK)

Nowy duszpasterz

Następcą zmarłego ks. Richarda Hampla został 35-letni wówczas ks. Antoni Smykalla. Względny spokój na parafii trwał przez dziesięć lat. Powodem zawieruchy, jaka nastąpiła w drugiej dekadzie dwudziestego wieku był wybuch wojny. Z kościoła zabrano zawieszone na wieży dzwony. Mimo to, życie toczyło się dalej. 3 czerwca 1917 r. nastąpił kolejny, ważny moment w historii kuźniańskiego kościoła, bowiem świątynię pw. św. Marii Magdaleny uroczyście konsekrowano.

Koniec wojny nie zamknął jednak trudnych chwil, tym bardziej że wkrótce rozpoczęły się kolejne walki - tym razem o prawo przynależności do Polski lub Niemiec. Wstrząsające co rusz okolicą walki powstańcze nie wywarły jednak jakichś zasadniczych zmian w życiu tak parafii, jak i parafian. Regularnie, w każdą niedzielę odprawiano msze - i to w języku polskim. Polskie akcenty znajdowały się również na chorągwiach, proporczykach oraz sztandarach.

Dramat wojny

Sytuacja radykalnie się zmieniła w chwili objęcia przez niejakiego Gallascha (2) urzędu leśniczego. Człowiek ten stał się ponadto założycielem lokalnych agend partii nazistowskiej (NSDAP), dzięki czemu szybko awansował na stanowisko nadleśniczego księcia raciborskiego. Na jego polecenie zaprzestano odprawiania mszy po polsku; podstawowym językiem kościelnych uroczystości stał się niemiecki, zaś wystawione w świątyni proporczyki i sztandary z polskimi napisami ukryto w zakrystii.

Ambona (zdjęcie sprzed renowacji) (fot. BK)

Dla kościoła w Kuźni Raciborskiej znów zaczął się trudny czas. W związku z wybuchem II wojny światowej, ponownie sięgnięto po sprzęty, znajdujące się we władaniu świątyni. Z wieży po raz kolejny zdjęto dzwony, z wnętrza zabrano żyrandole oraz mosiężne świeczniki. Całkowicie zaciemniono kolorowe witraże. Mimo to, w kościele nadal zbierali się wierni, gdzie wraz z kapłanem modlili się o lepsze czasy.
Nadzieja na poprawę sytuacji nastąpiła z początkiem 1945 r. Wkraczający do miejscowości żołnierze radzieccy nie mieli jednak szacunku dla kościoła. Główne wejście oraz wszystkie boczne drzwi zabili grubymi belkami, uniemożliwiając tym samym wejście do środka świątyni. Dewastacji uległo probostwo, gdzie nieodwracalnemu zniszczeniu uległy m. in. księgi parafialne z lat 1937-1944.

Trudne czasy powojenne


Gdy front walk przesunął się w kierunku zachodnim, przystąpiono do sprzątania terenu wokół kościoła oraz w samej świątyni. Przed gospodarzem było mnóstwo pracy: od dokonania zakupu nowych szat liturgicznych po generalny remont całego obiektu. Prace zainicjowane przez proboszcza Smykallę przyszło kontynuować jego następcy - ks. Stanisławowi Niesporkowi, gdyż ks. Antoni 10 stycznia 1948 r. zmarł.

Nagrobek ks. Antoniego Smykalli (fot. BK)

Jednak kapłanem, któremu dane było kierować pracami odnowieniowymi był ks. Augustyn Opperskalski. To on zwrócił się do chorzowskiego malarza, prof. Augusta Fryderyka Bimlera z prośbą o przygotowanie projektu renowacji kościelnych wnętrz. Dość szybko uprano się z naprawą witraży. Remont przeprowadzili pracownicy Zakładu Witraży i Mozaik z siedzibą w Krakowie. W czerwcu 1951 r. przeprowadzono z kolei naprawę dachu kościelnego, wykonano prace blacharskie, naprawiono rynny i założono nowe ławki, a także zakupiono nowe dywany ołtarzowe. W 1955 r. na wieży ponownie zawisły trzy dzwony, których łączna waga wynosi 900 kg.

Ks. Józef Hanusek

W 1961 r. dochodzi do rozstania się parafian z proboszczem Opperskalskim, który podjął decyzję o wyjeździe do Republiki Federalnej Niemiec. Na jego miejsce, decyzją z 16 września 1961 r. biskup opolski ks. Franciszek Jop wydelegował ks. Józefa Hanuska, dla którego parafia św. Marii Magdaleny w Kuźni Raciborskiej stała się nowym domem, w którym spędził 35 lat swojego życia.

Proboszcz Hanusek szybko dał się poznać jako doskonały gospodarz kuźniańskiej parafii. Mimo trudności finansowych, w 1970 r. podjął się tynkowania kościoła. Zmodernizowano wnętrze świątyni przesuwając główny ołtarz wraz z fundamentem, oddzielono stół ofiarny oraz przebudowano stopnie ołtarza. "Główny ołtarz, całą posadzkę w prezbiterium oraz ambonę obłożono marmurowymi płytkami. Latarki "wiecznych lampek" umieszczono na bocznych filarach. Figury Najświętszego Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi wraz z figurą św. Anny umieszczono we wnęce ołtarza św. Antoniego. Figurę Matki Boskiej Niepokalanego Poczęcia, św. Antoniego i św. Barbary umieszczono w specjalnie przygotowanej kaplicy (3).

Ołtarz boczny Matki Bolesnej i św. Antoniego (fot. BK)

Kilka lat później na nowo założono instalację elektryczną, zaś na przełomie lat 80. i 90. aparaturę radiofoniczną. W tym też czasie ponownie odświeżono wnętrze kuźniańskiej świątyni. Po pracach malarskich przystąpiono do zamontowania stylowych żyrandoli (tzw. pająków). Równolegle do modernizacji kościoła, prowadzono prace przy parafialnym cmentarzu.

Jednak nie wszystkie plany dane było zrealizować ks. Józefowi Hanuskowi. 19 listopada 1996 r. proboszcz poważnie zachorował, w następstwie czego zmarł dwa dni później. Śmierć wieloletniego duszpasterza długo obwieszczał kuźnianom największy dzwon. Pogrzeb, w którym wzięło udział liczne duchowieństwo oraz setki mieszkańców miasta odbył się 25 listopada. Proboszcz spoczął na miejscowym cmentarzu, w pobliżu grobu ks. Richarda Hampla - budowniczego kościoła pw. św. Marii Magdaleny.

Grób ks. Józefa Hanuska (fot. BK)

Nowe czasy

Stanowisko proboszcza nie było długo puste, bowiem na trzy dni przed Wigilią Bożego Narodzenia, 21 grudnia 1996 r. posługę kapłańską rozpoczął ks. Bernard Plucik. Wydatnej pomocy duszpasterskiej udzielał mu wówczas wikariusz ks. Krystian Gajek, który pełnił swą posługę kapłańską przy zmarłym w listopadzie ks. J. Hanusku.

Ks. Bernard Plucik (fot. arch. portalu)

Proboszcz Plucik szybko zjednał sobie parafian. Latem 1997 r. do kuźniańskich duszpasterzy dołączył kolejny kapłan, którym został ks. Andrzej Pyttlik. Podczas, gdy proboszcz sprawował opiekę nad parafią, młody wikariusz, dla którego Kuźnia Raciborska była pierwszą placówką posługi duszpasterskiej, wyszedł do kuźniańskiej młodzieży. Rozpoczął regularne spotkania z młodymi ludźmi, organizując nie tylko nabożeństwa, ale również wycieczki w góry. Jedną z jego inicjatyw były przedstawienia (misteria adwentowe oraz wielkanocne). Inscenizacje zgłaszane były również do różnorodnych konkursów, podczas których były bardzo wysoko oceniane przez jurorów.

Dzięki doskonałej współpracy z mieszkańcami oraz przy wydatnym wsparciu lokalnych zakładów pracy, udało się w 1998 r. naprawić uszkodzony dzwon oraz dzwonnicę. W tym samym roku udało się doprowadzić do zewnętrznego oświetlenia świątyni. Odbiór techniczny odbył się późnym wieczorem, 18 lipca 1998 r. Wykonawcą było Przedsiębiorstwo Usługowo-Handlowe "Elektromont" z Kuźni Raciborskiej. Od tego czasu kuźniański kościół jeszcze bardziej zyskał na swym znaczeniu.

Stulecie świątyni

Na okres posługi proboszcza B. Plucika przypadł również ważny jubileusz, jakim było 100-lecie kościoła. Przygotowania do tak ważnej rocznicy trwały pięć lat. Świątynia została gruntownie - tak z zewnątrz, jak i wewnątrz - zmodernizowana. Uroczystości - z udziałem diecezjalnego duchowieństwa oraz licznej rzeszy wiernych odbyły się 11 października 2003 r. Nieco wcześniej, bo 31 sierpnia, swą duszpasterską służbę w Kuźni skończył ks. Pyttlik. Nowym wikarym w parafii został ks. Damian Dolnicki, który przejął opiekę nad grupą parafialnej młodzieży.

Nowa nawierzchnia przed kościołem (fot. BK)

W 2005 r. dzięki staraniom proboszcza, przy świątyni wymieniono stare ogrodzenie. Betonowe słupy i drewniany parkan zastąpiły eleganckie filary z cegły klinkierowej i pięknie zdobiony, kuty płot. Estetyki nabrało niebawem obejście kościoła, gdzie ułożono nowe płytki chodnikowe, zastępując nimi zniszczone, potężne betonowe płyty.

Były wikariusz nowym proboszczem

W 2010 r., po 14 latach pracy w parafii z Kuźnią pożegnał się ks. Plucik. Nowym proboszczem został znany już miejscowym wiernym duchowny, ks. Andrzej Pyttlik (teraz już z tytułem doktora teologii), który tym samym po siedmiu latach powrócił na swą pierwszą parafię.

Ks. dr Andrzej Pyttlik - proboszcz par. św. Marii Magdaleny (fot. BK)

Pierwszą decyzją nowego gospodarza był apel skierowany do wiernych z prośbą o pomoc finansową, zmierzającą do odrestaurowania kościelnych organów Berschdorfa z 1904 r. Symboliczne cegiełki można było nabyć w zakrystii, a także podczas świątecznego koncertu w wykonaniu Zespołu Muzyki Dawnej i Dworskiej Ensemble De La Cour, który wystąpił w kościele 23 stycznia 2011 r. Kolejnym przedsięwzięciem były kroki zmierzające do wymiany zniszczonego ogrodzenia wokół parafialnego cmentarza.

 Organy Berschdorfa z 1904 r. (fot. BK)
 
Remont iglicy w 2015 r. (fot. BK)

W związku z tym, że okres kierowania parafią przez ks. dra Andrzeja Pyttlika, któremu obecnie pomocy udziela ks. Wojciech Cisek jest już dość znany, przypomnę tylko najważniejsze przedsięwzięcia, jakie zostały podjęte na przestrzeni kilku ostatnich lat. A były to m.in.: uporządkowanie cmentarza przy kościele, doprowadzenie do remontu iglicy na wieży kościoła, sprowadzenie relikwii św. Jana Pawła II, współorganizacja dorocznych koncertów kolęd, przyjęcie pielgrzymów w ramach Światowych Dni Młodzieży czy - to już tegoroczna inwestycja - renowacja prezbiterium wraz z ołtarzem głównym i amboną.

***

(1) Funkcję proboszcza kuźniańskiej parafii ks. Hampel objął oficjalnie w 1892 r.
(2) Prawdopodobnie chodzi o Karla Gallascha, zbrodniarza hitlerowskiego, późniejszego członka załogi obozu koncentracyjnego Gross-Rosen.
(3) Figury, o których mowa w tekście są obecnie wyeksponowane przy ścianach świątyni. Stoją na specjalnie wykonanych podstawach, przymocowanych do murów. W 2003 r. do rzeźb znajdujących się w kościele dołączyła figura św. Tadeusza Judy, wykonana przez kuźniańskiego rzeźbiarza Andrzeja Pochopienia.

***

Do napisania artykułu posłużyła mi praca magisterska Marty Borkowskiej pt. "Kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny w Kuźni Raciborskiej w latach 1904-1998" oraz informacje zamieszczone w lokalnej prasie.

Bartosz Kozina

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz