poniedziałek, 7 marca 2016

O paniach, co kuźniańską oświatę tworzyły

Maria, Erna, Irena i Joanna - to cztery absolwentki kuźniańskiej szkoły powszechnej. Tej samej szkoły, choć te panie swoją edukację kończyły na przestrzeni całego XX wieku. Dwie w czasach niemieckich, dwie - już w wolnej Polsce.



Wypada - zaraz na początku artykułu dodać, że historię swojej szkoły tworzyły nie tylko jako uczennice, ale także jako pracownice lub autorki fotografii (Irena) oraz wielu stron informacji z dziejów kuźniańskiej oświaty (Joanna). Sięgnijmy jednak do nazwisk i dat.

Cztery pokolenia kuźnianek: Maria Paskuda, Erna Porombka, Irena Porombka-Szmul z córką Ilonką.

Maria Paskuda (1902-1994), kuźnianka z urodzenia i zamieszkania w okresie długiego i niełatwego życia. Do okresowej pracy w szkole w charakterze pracownicy technicznej w kuchni została zmobilizowana przez swoją córkę Ernę (rocznik 1929), żonę Gintera Porombki. To było na początku lat pięćdziesiątych minionego stulecia. Pani Erna całe swoje zawodowe życie (prawie 55 lat) związała z kuźniańską szkołą podstawową. Zaangażowanie, talent oraz osobista dyscyplina pomogły w awansie zawodowym i zdecydowały, że prawie pół wieku Erna Porombka była głównym zaopatrzeniowcem szkolnej kuchni, która żywiła wielu uczniów, pracowników, a także licznych podopiecznych gminy. A kiedy przychodziły wakacje, kiedy budynek szkolny zamieniał się w placówkę wczasów uczniowskich, pani Erna często ulegała prośbom "kolonistów" i zaopatrywała kolonijne magazyny. A to nie było tak proste, jak dziś.

Kto rozpozna Ernę Paskudę w klasie uczniów Volkschule in Ratiborhammer w 1938 r.?

Irena Szmul - córka Erny i Gintera Porombków, aktualnie mieszkająca poza granicami Polski, swoją podstawową edukację zdobywała w Kuźni Raciborskiej. Do dzisiaj uczestniczy we wszystkich większych świętach szkoły lub spotkaniach absolwentów. Z zamiłowania jest fotografem i stale też poszukuje najlepszych sposobów utrwalania, przechowywania oraz kopiowania zdjęć, łączenie starych technik fotografii z najnowszymi.

Załoga kuchni Kolonii Letniej w Kuźni Raciborskiej, lato 1956.

Joanna Wramba (z domu Kwiecień, a drudzy dziadkowie to p. Salwiczkowie) jest najmłodszą z czwórki przedstawionych absolwentek). Po maturze ukończyła studia wyższe w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Raciborzu na kierunku nauk społecznych.

Joanna Wramba

Nas - mieszkańców Kuźni Raciborskiej najbardziej zainteresuje - jak sądzę - temat pracy licencjackiej autorstwa p. Joanny. Temat  "podwójnie" historyczny. Po pierwsze, nikt inny wcześniej nie napisał monografii Zespołu Szkół Ogólnokształcących i Technicznych w Kuźni Raciborskiej w okresie 60-lecia tego zespołu. Po drugie - kuźniański ZSOiT wnet po tym jubileuszu zakończył swój żywot i przeszedł do historii (spadek liczby uczniów w regionie i brak naboru). Ale jeszcze inny dowód niezwykłości w tej sprawie, to fakt, że rejestratorka dziejów tej szkoły była w okresie swoich studiów (przed i po) pracownicą na odpowiedzialnym stanowisku sekretarza szkoły. Aktualnie jest sekretarzem Zespołu Szkół Ogólnokształcących w Kuźni Raciborskiej.

Przykład lokalnego patriotyzmu w działaniach Joanny Wramby nie kończy się jednak na spisaniu dziejów swojego zakładu pracy. Druhna Joanna jest od lat instruktorem Związku Harcerstwa Polskiego w stopniu przewodnika i piastuje funkcję (praca społeczna) skarbnika Hufca ZHP Ziemi Raciborskiej im. Alojzego Wilka. Potrafi harmonijnie łączyć obowiązki zawodowe, rodzinne i społeczne z pracą nad sobą. W 2010 r. obroniła pracę magisterską (UO) o problemach eurosieroctwa w Polsce.

Jan Kluska

PS. Artykuł jest fragmentem powstającej obecnie książki (pisanej, głównie, przez członków TMZR) pt. "Zarys dziejów Kuźni Raciborskiej". Mamy nadzieję, że pozycja uświetni obchody 50. rocznicy nadania praw miejskich naszej najmniejszej Ojczyzny. I, że na długo pozostanie ciekawą lekturą dla wielu Czytelników.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz