poniedziałek, 1 września 2014

Najpiękniejszy prezent na 210-lecie

W 1804 roku w ówczesnej średniej pod względem wielkości wsi w powiecie raciborskim - Ratiborhammer (Raciborska Kuźnia) uruchomiono typową samodzielną szkołę powszechną. Nowy budynek razem z uczniami wziął pod nadzór Hauptlehrer Mateusz Stapik.




Jesienią 2013 r. miało miejsce już w mieście Kuźnia Raciborska uroczyste otwarcie Uniwersytetu Trzeciego Wieku. W tym historycznym wydarzeniu wzięli udział członkowie władz samorządowych na czele z burmistrz Ritą Serafin i w towarzystwie proboszcza miejscowej parafii rzymsko-katolickiej ks. dra Andrzeja Pyttlika.
   
Do słuchania wykładów, odświeżania wiedzy zdobytej przed 40-50 laty i do zdobywania nowej wystartowało ok. 30 osób (w tym 8 mężczyzn). Szybko minął rok, w którym liczba studentów, nie tylko nie zmalała (co jest prawie normą we wszystkich szkołach ponadgimnazjalnych), ale wzrosła do 43. W czerwcu br. we wspaniałym koncercie galowym z okazji zakończenia I roku akademickiego w kuźniańskim UTW oraz podsumowaniu roku kulturalnego wystąpiło ponad 40 miejscowych artystów - amatorów w wieku od 7 do 60 lat: gitarzystów, wokalistów solowych, duetów i tercetów, kilka grup tanecznych.   

Sztab Uniwersytetu Trzeciego Wieku

Ze szczególnie gorącym aplauzem widownia przyjęła występ pani Renaty Galas, znanej tu od lat jako autorki okolicznościowych wierszy. Ale zupełnie nieznajomej jeszcze jako solistka o pięknym głosie i szczególnej wrażliwości artystycznej.
   
Jak doszło do powstania tej nowoczesnej, specjalnej placówki pod nazwą Uniwersytetu Trzeciego Wieku? Już w drugiej połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku zorganizowano w Kuźni Raciborskiej, jako drugi w raciborskim powiecie, Uniwersytet Powszechny dla Rodziców. Zajęcia trwały w okresie jesienno-zimowym przez kilka kolejnych lat. Wykładowców (prawników, psychologów, lekarzy itp.) opłacały powiatowe władze szkolne.
   
Starania o stałą placówkę "odświeżania zdobytej i zdobywania nowej wiedzy dla seniorów" wykazywał od kilku lat zarząd kuźniańskiego koła Związku Emerytów i Inwalidów kierowany przez Helenę Bąkałę - emerytowaną sekretarz miasta Kuźnia Raciborska (pierwszą po nadaniu praw miejskich). Do startu placówki udało się doprowadzić przy wszechstronnej pomocy ze strony Michała Fity - dyrektora Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji, który od początku swej pracy w Kuźni Raciborskiej pokazał, że wiele chce, ale i wiele potrafi. Objął obowiązki Raktora Uniwesytetu. Rada Programowa działała w składzie: Teresa Kowalewska, Helena Bąkała, Anna Stanek, Grażyna Brudziana i Ireneusz Wojcieski. Kordynatorem administracyjnym była Celina Nowakowska.

 Jan Wawrzynek - patron kuźniańskiej podstawówki

Ważną, żeby nie powiedzieć najważniejszą rolę w życiu i historii każdej placówki oświatowej spełniają dyrektorzy. Przez wiele lat od narodzin kuźniańskiej szkoły kierował nią Hauptlehrer (główny nauczyciel). Tę funkcję pełnili kolejno: Mateusz Stapik, Johann Kobliczek, Constantin Sobel, Broja, Hoeffe. A od 1945 roku: Rostkowski, Jadwiński, Grzybowski, J. Fojcik, Helena Jordan, J. Kluska, J. Iwańczuk, Maria Cieślik, W. Gumieniak, Maria Czogała, Piotr Sroka, Kazimierz Szczepanik i obecnie Kinga Apollo. Według dra Jana Kalemby, badacza dziejów Księstwa Raciborskiego, przed datą narodzin w Kuźni Raciborskiej samodzielnej, pełnej szkoły powszechnej nauka odbywała się przy kościele lub w różnych domach. Dr Kalemba zanotował również ważną dzisiaj ciekawostkę – "...Na początku XIX w. w powiecie raciborskim było ogółem 136 wsi, a szkół tylko 43. W XVIII w. w wielu szkołach na jednego nauczyciela przypadało nawet 200 dzieci...".
   
210-letnie dzieje kuźniańskiej szkoły dzielą się na dwa okresy językowe - niemiecki i polski. Były w nich lata prześladowań Polaków, a potem tutejszych Niemców za posługiwanie się ojczystym językiem, do którego prawo ma każdy człowiek. Ale to nie Polska, nie Polacy sprowadzili straszne wojenne nieszczęścia na niemieckich, polskich, czeskich, żydowskich i innych mieszkańców nad Odrą i dolną Rudą. Na szczęście od 25 lat szkoły na Śląsku i w całej Polsce prowadzą naukę polskiego, niemieckiego, angielskiego i wielu innych języków. Stało się to w wyniku walki naszych rodaków od 1945 do 1989 roku o demokrację i pełnię swobód demokratycznych.
   
Trzeba dodać, że w dziejach Kuźni Raciborskiej zapisały się wyraziście także takie szkoły jak: Zasadnicza Szkoła Zawodowa, dwa technika (mechaniczne oraz ekonomiczne), liceum ogólnokształcące, a od niedawna... również gimnazjum. Jednak już sama nazwa - szkoła podstawowa - mówi, że jest to najważniejszy etap edukacji w życiu każdego człowieka.


 Rzeźba dłuta L. Badowskiego, dar dla szkoły w 1981 r.

Uczniowie, nauczyciele i cała społeczność naszego miasta może mieć nie tylko wielką satysfakcję, ale także wielką radość z 210 lat swojej szkoły. I szczególną radość z UTW. Ten "roczek" Uniwersytetu to najpiękniejszy prezent na Jubileusz 210-lecia publicznej szkoły. A ponieważ w bieżącym roku miało miejsce także wydarzenie niezwykłe dla Polski, dla całego Kościoła rzymsko-katolickiego, a także dla całego świata, to przyszła mi myśl, żeby zaproponować kierownictwu Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Kuźni Raciborskiej wykład inauguracyjny roku akademickiego 2014/15, (2-3 częściowy) pod roboczym (na dzisiaj) tytułem "Jan Paweł II - święty naszych czasów".
   
Mam nadzieję, że np. trzyosobowy zespół (np. duchowny i dwaj kompetentni społecznicy) mógłby się uporać w okresie 5-7 tygodni, choćby z zarysem takiego tematu. Osobiście deklaruję swoją pomoc w pracach organizacyjnych i technicznych. Jeśli nie znajdzie się chętny, bardziej godny ode mnie, to mógłbym opracować cząstkę tematu pt. "Wielkość św. Jana Pawła II w sferze pozareligijnej". Liczę także na znaczące zaangażowanie aktywu kuźniańskiego oddziału Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej.

Jan Kluska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz