wtorek, 12 sierpnia 2014

Z redakcyjnej poczty: Nasi Samorządowcy

Ilu ich w mieście mamy? Podjąłem próbę ustalenia tej liczby, choćby z grubsza. I wyszło mi, że jest to około 80 osób. Policzmy raz jeszcze: radni, burmistrzowie, członkowie dwóch "rad sołeckich" - osiedla blokowego oraz Starej Kuźni, pracownicy Urzędu Miejskiego.




Do tej grupy trzeba doliczyć choćby tylko zarządy organizacji społecznych. Razem z kilkoma związkami zawodowymi jest tych organizacji, minimum dwanaście. A kto z Czytelników chce utrwalić sobie zakres i treść pojęcia "samorządowiec", może sięgnąć do encyklopedii internetowej.

W moim otwartym liście z 30 lipca br. zwracałem się nie tylko do tych wszystkich samorządowców, ale i do aktywnych mieszkańców, zwłaszcza tych z 2 bloków przy ul. Rudzkiej. Do  bardzo bliskich sąsiadów "nieszczęsnej" wiaty. Na pomoc tak dużej grupy ludzi mogą i powinni liczyć członkowie Rady Miejskiej w rozwiązywaniu wszystkich problemów miasta. W trosce o zdrowie i o dobre samopoczucie podróżnych nie jest, przecież, możliwe postawienie policjanta. I nie mogą na przystankach dyżurować, nawet najaktywniejsi radni. Nie po to są. Mądrość zbiorowa, choćby tylko 50 % naszych samorządowców może zaproponować najprostsze, ale skuteczne rozwiązanie tego i każdego problemu miasta. Tylko trzeba tym ludziom stworzyć możliwość przemyślenia i wypowiedzenia się. Okazję i zachętę do publicznej dyskusji.

Nie pierwszy raz i nie tylko u nas potwierdza się prawda, że budując jakiekolwiek obiekty dla społeczeństwa, trzeba równolegle ludzi wychowywać. Często wychowanie jest trudniejsze od zbudowania np. domu kultury, dworca kolejowego czy choćby małej wiaty na przystanku autobusowym. Byłoby to bardzo smutne, gdyby pedagogika musiała zostać "wzmocniona" przejrzystym, kruchym materiałem. Mamy XXI wiek. Wiek internetu, podróży kosmicznych, upowszechnienia oświaty i kultury. Niestety! Czasem nie potrafimy nauczyć jednostki rzeczy najprostszych. Czasem trzeba zlikwidować ludziom daszek nad głową, żeby zaczęli myśleć. Ale, niech to się stanie po społecznej dyskusji! Jeśli tak się musi stać.

W służbie dla społeczności Miasta

Jan Kluska

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

oj Janie, dej se siana!

Anonimowy pisze...

Tylko przez jeden tydzień myślenia powstał tak wspaniały komentarz! Brawo!

Anonimowy pisze...

nooooo,

Prześlij komentarz