środa, 13 lutego 2013

Seniorzy albo starzyki

Jakby nie powiedzieć, to na jedno wychodzi. A jak jeszcze użyć określenia "weterani pracy", to będzie już całkiem jasne o kogo chodzi.





Jeszcze parę lat temu istniała w Kuźni Raciborskiej Sekcja Emerytów Związku Nauczycielstwa Polskiego. Potem słuch o takiej grupie zaginął. Ale co najmniej od 20 lat jest u nas głośno o kole miejskim Związku Emerytów i Rencistów, które jest wspólne dla wszystkich profesji.

Ostatnio zaczęli się uaktywniać emerytowani nauczyciele. Z szybkiego liczenia się wzajemnie doszli do przysłowiowej kopy czyli do liczby 60. Zorganizowali spotkanie koleżeńskie, żeby zobaczyć naszą szkołę podstawową w nowych warunkach przy ul. Piaskowej 28. Tam ich przywitała i osobiście oprowadziła po budynku mgr Kinga Apollo - Dyrektor Szkoły Podstawowej im. Jana Wawrzynka w Kuźni Raciborskiej. Wielu starych belfrów zaniemówiło z podziwu. Nawet ten najstarszy, co nadzorował w latach 70. XX wieku budowę tych obiektów, powiedział, że dziś wnętrza budynku wyglądają piękniej jak zaraz po ich oddaniu do użytku 1 września 1980 r. To zasługa firmy remontowej, ale i wszystkich obecnych nauczycieli szkoły.


Klub Emerytowanych Nauczycieli

Taką nazwę przyjęła grupa nauczycieli-seniorów, którzy po "szkolnej wycieczce" podpisali wspólną deklarację, żeby się zorganizować dla ułatwienia życia towarzyskiego, ale też i dla obrony żywotnych interesów emerytów z resortu oświaty. Do kierowania pracą Klubu wybrano trójkę w składzie: Stanisława Iwańczuk, Henryk Pawłowski i Aleksander Zawada. Klub przyjął też pierwszą bardzo istotną dla członków uchwałę.


Aktywni R. i S. Skrzypkowie

W miejskim kole PZERiI przerwano przy końcu stycznia br. działania organizacyjne wczasów wypoczynkowych, a na pierwszym planie postawiono wieczorek towarzyski z okazji Dnia Babci i Dziadka. No i... bardzo się ten program udał. Jak wszystko w tym kole. Prawdziwy koncert dali swoim koleżankom i kolegom państwo Renata i Stanisław (którzy jako para obchodzili niedawno 50-lecie swojego pożycia małżeńskiego).

O kulinarnym kunszcie Renaty S. wie cała Kuźnia i okolice. Ale mięsne i słodkie wypieki oraz gorące napoje przygotowane na ten wieczór były na poziomie artystycznym. Tak orzekli wszyscy biesiadnicy, którzy przecież w swoim życiu z niejednego pieca chleb jedli.

Zaś wspaniała strawę dla ducha, zabezpieczył i osobiście wykonał Staszek Skrzypek. Chociaż jego piękny głos (tenor) znany jest z wielu estrad w okolicy, to solista zadziwił tym razem swoim bogatym repertuarem. Obok najpiękniejszych piosenek z lat 60. i 70. ubiegłego wieku, zaprezentował śląską: "Jo je starzik, tyś je starka..." oraz kabaretową i wesołą:

"Tańcowała Magdalenka z Wickiem, / Wybiła my 4 żeby cyck..."

Cała historyjka skończyła się dla Wicka i dla słuchaczy - salwami śmiechu.

A przy okazji tego samorodnego koncertu odkryty został nowy damski talent kabaretowy w osobie Kornelii Płaczek (z d. Grzybek). Był na deser estradowy.

O następnych imprezach i talentach poinformujemy.

I niech to będzie zachętą do myślenia dla wszystkich niezrzeszonych (jeszcze), gnuśniejących i marudzących seniorów w mieście i gminie.

Jan-Ka

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

"dziś wnętrza budynku wyglądają piękniej jak zaraz po ich oddaniu do użytku 1 września 1980 r. To zasługa firmy remontowej, ale i wszystkich obecnych nauczycieli szkoły." Tak się zastanawiam, że może ktoś jeszcze się jednak dołożył do tego obecnego pięknego wyglądu szkoły?

Anonimowy pisze...

To racja!Dopilnował Urząd Miasta Kuźnia Raciborska.Już to kiedyś podkreślano na tym portalu.Warto powtórzyć i dzisiaj.Bo dodrą robotę
trzeba pokazywać często. Uczmy się jej wszyscy.

Anonimowy pisze...

urząd dopilnował- zgoda. Ale ktoś podjął decyzję o inwestycji, przeznaczył w budżecie niemałą kwotę, wybrał firmę (przy krytyce zwłaszcza płynącego ze środowiska oświatowego) i mamy sukces, bo szkoła wygląda pięknie. Dzieci z osiedla mają ją pod nosem, no i jest szansa, że będą się tu uczyć przez 9 lat. Brawo - to jest sukces. Ja wiem czyj, ale oczywiście dzisiaj ojców sukcesu jest wiele.

Anonimowy pisze...

Ojców wielu a matka tylko jedna :-) takie tam sobie powiedzonko....

Anonimowy pisze...

Gdyby nie bylo naciskow ze strony niezadowolonych rodzicow, too remontow nie byloby wcale.Nauczyciele oddali szkole podstawowa walkowerem.Teraz beda redukcje etatow, ale to tez wyglada na to jest za trudne do przewidzenia.pozdrawiam
Kasandra

Anonimowy pisze...

których rodziców, tych co wybierali inne gimnazja? CI chyba naciskali najbardziej.

Prześlij komentarz