sobota, 15 września 2012

Remont MOKSiR-u, czyli odbiór, którego nie było

Od ponad roku trwa termomodernizacja Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Kuźni Raciborskiej. Prace, które miały zakończyć się w czerwcu, wciąż niestety trwają.

Jednym z punktów obrad ostatniej sesji Rady Miejskiej było przedstawienie informacji dotyczących realizacji zadań inwestycyjnych i remontowych na terenie gminy w 2012 r. Wśród kilku kwestii, znalazł się wątek dotyczący prac, jakie od czerwca 2011 r. prowadzone są przy kuźniańskim MOKSiR-ze. Odbiór techniczny przeprowadzonych robót miał się odbyć 29 sierpnia br. I choć doszło do spotkania, odbiór podpisany nie został.

Jak powiedziała podczas obrad burmistrz Rita Serafin, odbioru nie dokonano ze względu na szereg uchybień i usterek, które nastąpiły w wyniku prowadzonych prac. Obecny na sesji dyrektor omawianej placówki poproszony o wyjaśnienia, pokusił się o wymienienie kilku nieprawidłowo wykonanych zadań. - To m. in. niewłaściwie pomalowane rury centralnego ogrzewania w bibliotece czy źle wyregulowane drzwi. Uchybienia te zostały - co chciałbym podkreślić - szybko usunięte. To są może drobne sprawy, ale diabeł - jak mówią - tkwi w szczegółach. Nie ukrywam, że remont tego budynku nie jest jeszcze ukończony i będzie nadal trwał.



Nieco więcej uwagi Michał Fita poświęcił znaczniejszym wadom, do których zaliczył uszkodzenia papy termozgrzewalnej na dachu, gdzie widoczne są pęcherze powietrza i lokalne zagłębienia. - Dach był jednym z pierwszych elementów, które zostały poddane remontowi. Firma, której zadaniem było wykonanie robót blacharskich, kompletnie nie zważyła na fakt, że położona jest nowa styropapa i ustawiła na niej rusztowania. W trakcie robót doszło również do zanieczyszczenia kominów wentylacyjnych. Mowa o styropianie, który dostał się do środka. To sprawiło, że odcięto kotłownię od dostępu powietrza z zewnątrz - mówił dyrektor MOKSiR.



Jak wykazała kontrola, niekompletnie i niewłaściwie wykonano również inne obróbki blacharskie, źle połączono obrzeża w obrębie spustu deszczowego, co mogłoby skutkować przenikaniem wody do budynku. M. Fita przyznał na sesji, że pracownicy wydziału inwestycji Urzędu Miejskiego - panowie Piotr Staroń i Bogusław Micek z niezwykłą precyzją i uwagą podeszli do tematu remontu domu kultury. - Poruszyli m. in. kwestię wadliwie wykonanej izolacji w gruncie. Między folią, która powinna być dokładnie przyklejona i wkręcona w ścianę, była szczelina, którą wypełniono silikonem. Wskazano ponadto na krzywo osadzone parapety w oknach piwnicznych, także kotłowni nie wyposażono w pełni w sprzęt p-poż. - wymieniał liczne wady dyrektor.



Przysłuchujący się wszystkiemu przewodniczący Manfred Wrona zapytał, kto wybrał kolor tego budynku (elewacja MOKSiR-u jest w kolorze białym i szarym - dop. red.). - Projektant - odparł dyrektor M. Fita. - To chyba jakiś złośliwiec. Tak, jakby chciał Kuźni zrobić na złość - mówił dalej przewodniczący rady. - Kolor bardzo nieatrakcyjny, powiedziałbym nawet, że mroczny. Śnieżna biel, to jakiś absurd - stwierdził.

Po chwili spytał o podmiot, który nadzorował prace. Gdy na sali padła nazwa Raciborskiego Przedsiębiorstwa Inwestycyjnego, M. Wrona zadał kolejne pytanie, na które już sam udzielał odpowiedzi. - Kto nadzorował ośrodek zdrowia w Rudach? RPI. Kto nadzorował parking? RPI. - Czy RPI nadzorowało również halę sportową w Rudach? Tak. W tej sytuacji stwierdzam, że jest to nieudolna firma, która naraziła nas na wiele strat i dodatkowych wydatków. Mówię o wszystkich przedsięwzięciach, nie tylko o MOKSiR-ze. Mam odwagę to powiedzieć; firma może mnie za to podać do sądu. Mogę teraz prosić o jedno: proszę nigdy więcej nie zawierać umów z tą firmą. Mam świadomość - ciągnął dalej przewodniczący Wrona - że w zadaniach, które wymieniłem były problemy natury projektowej. Ale są też rzeczy, które są normalnym błędem w sztuce budowlanej. Nie chciałbym, aby ta firma jeszcze cokolwiek w tej gminie nadzorowała. Bo będzie jeszcze gorzej. To jest moje zdanie, wypowiedziałem je publicznie i biorę za nie odpowiedzialność. Jakby nie było, to są publiczne pieniądze - zakończył radny.



Jak sprawa wygląda obecnie? - Jesteśmy cały czas w kontakcie z wykonawcą, który poprosił nas o 14 dni roboczych na usunięcie wszystkich usterek. Nie ukrywam, że jesteśmy pełni obaw, czy rzeczywiście ten termin jest wystarczający i, czy nierzetelność albo już teraz rzetelność wykonawcy spowoduje, że czas zostanie w pełni wykorzystany na usunięcie tych usterek. Jeżeli okaże się, że wątpliwości jest mnóstwo i nie osiągniemy stanu oczekiwanego, będziemy zmuszeni rozwiązać umowę - powiedziała z kolei burmistrz.



Zapytana w przerwie obrad o to, czy aby w tym przypadku, gmina nie stała się ofiarą ustawy o zamówieniach publicznych, która nakazuje wybrać ogłaszającemu przetarg najtańszą ofertę, odpowiedziała: - To jest niestety ból ustawy, która negowana jest przez wiele podmiotów. Jedynym wyznacznikiem wyboru jest tu kryterium ceny. Remont MOKSiR-u był takim typowym remontem, na który nie trzeba było mieć jakichś szczególnych uprawnień. Był to typowy przetarg na prace remontowe. Kryterium ceny niestety jest tu bezwzględne i bardzo często bywa tak, że ta najtańsza oferta nie oznacza, że będzie najlepszą albo gwarantującą właściwe wykonanie prac - zakończyła R. Serafin.

Artykuł przygotowany we współpracy z portalem raciborz.com.pl; Tekst i zdjęcia: Bartosz Kozina

10 komentarzy:

mieszkaniec pisze...

tak potwierdzam kolor MOKSiR-u jest tragiczny, nie psuje ni w ząb.

inny mieszkaniec pisze...

A ja potwierdzam, że RPI to nieudolna firma! Jedyne co dobrze im idzie to kombinowanie i włażenie w d**ę użytkownikom końcowym żeby mieć z głowy swoje zadanie i chwalić się kolejnym \"sukcesem\". Trzymajcie ich z daleka od Kuźni!

Genuine AWPer Hand pisze...

cos czuje ze w sprawie tej RPI ktos wzial w łape..

inny mieszkaniec pisze...

Jak RPI jest w akcji, to zawsze ktoś dostaje w łapę - to jest naturalne jak śnieg zimą.

dyrodk pisze...

no to chyba Wrona ma rację, z daleka od RPI i ten kolor do d....

z branży pisze...

Koszmarna niewiedza, brak edukacji i zaściankowość osób wypowiadających się na ten temat ... Spokojna stonowana kolorystyka, na białym tle mocno odbija otaczająca zieleń. Ciekawe, że mieszkańcy tej miejscowości za elegancki strój uważają garnitur (w stonowanej monotonnej kolorystyce) a nie strój klauna - wesoły kolorowy i pstrokaty. W przypadku budynków odwrotnie. Im bardziej to jarmarczne ty się gawiedzi bardziej podoba !!! Jako naród jesteśmy mentalnie zacofani kilkadziesiąt lat, w szarości i tandecie komuny. Warto przed wypowiadaniem się pooglądać jak się współcześnie buduje, jakich się używa kolorków i jak takie obiekty wyglądają. Fakt, że można to było zrobić lepiej, ale nie jest źle. Jak może człowiek na stanowisku takie bzdury pleść - mroczna biel.

SCH 13 pisze...

proszę tzw. mieszkańców o konkrety kto i za co wziął w łapę. Proponuję sprawę wnieść do organów ścigania. Jako prawi obywatele w przypadku posiadania wiedzy o przestępstwie należy o tym powiadomić policję. Myślę, że pp. "inny mieszkaniec" oraz " Genuine AWPer Hand" już złożyli stosowne doniesienia. Jeśli nie to są zwykłymi łajzami. Czekam na odzew i następnie pozew. Dane osobowe podam w dalszej korespondencji.

obywatel pisze...

Według mojej wiedzy to kolor elewacji zaproponował i zaprojektował projektant a UG Kuznia Raciborska zaakceptował do realizacji.Nie rozumiem dlaczego zabrakło odwagi pracownikom gminy aby na sesji podać tą informację.Przecież byli na sesji bo widać ich na zdjęciu.Dziwię się,że ktoś obarcza nadzór za kolor za który odpowiada projektant a na kóry zgodził się właściciel(UG w Kuzni). :tongue:

inny z branży pisze...

Kolor jak kolor, czysty i estetyczny. Budynek nie krzyczy, ale stoi w takim miejscu, w którym nie powinien dominować. Nie podoba się niektórym, bo ma miejski charakter... Z resztą, gusta w kuźni są raczej odpustowe. A jeżeli ktoś ma wiedzę, że były łapówki to trzeba koniecznie zgłosić- zatajając wiedzę na ten temat jest się współwinnym !!! Łapówkarstwo przy takich rzeczach to okradanie nas wszystkich !!! A mówienie że wiem ale nie powiem to na poziomie przedszkola - wiesz to zgłoś prokuratorowi.

;-@ pisze...

Ludzie!Jak kupujecie samochód to kolor jest dla Was najważniejszy?No uczepiliście się naprawę bardzo ważnej rzeczy...za niedługo nasza młodzież poprawi ten kolor sprayem i będzie po sprawie...hahahaha.Mnie bardziej martwi ta wadliwa klimatyzacja...bo nikt mi nie wmówi,że jest inaczej skoro odgłosy szumy i przeraźliwe piski gdy ją włączą słyszą mieszkańcy okolicznych domów.Czy jej odbiór już podpisany z wykonawcą?Bo jeśli tak,no to gratuluję partactwa.

Prześlij komentarz