wtorek, 16 sierpnia 2011

Stal przegrała w drugiej kolejce A klasy

"Kamrad" przyjacielem seniora

"Kamrad" (z niem. "Kamerad" = "towarzysz") to nazwa nowych, trójkołowych rowerów, jakie od kilku tygodni składane są w Kuźni Raciborskiej.


Trójkołowe rowery nie były dotąd często spotykanym środkiem transportu na terenie naszej gminy. Pojazd został skonstruowany głównie z myślą o osobach starszych, mających problemy zdrowotne (urazy kręgosłupa, schorzenia kończyn dolnych) w celu ułatwienia im poruszania się po miejskich drogach.


Importerem trójkołowców jest firma "Trade J. Macha", a osobą, która zajmuje się sprzedażą oraz częściowo montażem rowerów jest Łukasz Kubacki. Pomysłodawcą sprowadzenia tego typu rowerów w nasze okolice jest natomiast mąż p. Joanny (właścicielki firmy). Sygnał z kolei wyszedł od Pani Magdaleny Motysek, której stan zdrowia nie pozwala na sprawne poruszanie się o własnych siłach.


I choć "Kamrad" dopiero wchodzi na nasz rynek, trójkołowy rower nie jest nowością na kuźniańskich ulicach. Prototypem od ponad roku porusza się - i to z dużym powodzeniem - wspomniana wyżej M. Motysek (na zdj. poniżej). - Dzięki temu rowerowi mogę niemal w każdej chwili się zatrzymać i odpocząć, w ogóle z niego nie schodząc. Do czasu, gdy poruszałam się na dwóch kołach, było to - zwłaszcza przy moich dolegliwościach (bóle w biodrach i w kolanach) - utrudnione, gdyż trzeba było z roweru zeskoczyć, szczególnie w chwili, kiedy zbliżałam się do skrzyżowania, a droga nie była wolna. Wcześniej też zaliczyłam kilka (niegroźnych na szczęście) upadków. A dzięki trzem kółkom mogę się zatrzymać, nie schodząc z roweru.


Początki - jak zaznacza ta niemłoda już dziś mieszkanka Kuźni - nie były łatwe. - W pierwszej chwili myślałam, że nie będę na nim jeździć (inaczej rozłożony jest środek ciężkości - dop. red.). - Aby przywyknąć do nowego środka lokomocji, technikę jazdy ćwiczyłam na szkolnym boisku. Dziś - z perspektywy kilku miesięcy mogę powiedzieć, że nie zamieniałabym tego pojazdu na żaden inny - dodaje Magdalena Motysek.


Firma jest bezpośrednim importerem kompletów części do montażu, jak również zleca produkcje własnych pomysłów na drugim końcu świata. "Kamrad" wyposażony jest w dwa koszyki (mały z przodu i duży w z tyłu), sześciobiegową przerzutkę "Shimano", światełka odblaskowe oraz lampki ledowe. Rower można zmontować np. przy pomocy sąsiada lub poprosić o złożenie pojazdu na warsztacie (odbiór we własnym zakresie). Koszt pojazdu wynosi 1350 złotych.


"Kamrad" to rower, na którym senior będzie bardziej bezpieczny. Pozwala na uniezależnienie się od pomocy z zewnątrz. Nie trzeba czekać na wnuka lub syna czy córkę po to, aby zaopatrzyć dom w ciężkie zakupy lub plony z działki. Prócz dojazdu do sklepu czy kościoła, może - jak podkreśla Pani Magdalena - służyć jako przyrząd do gimnastyki dla starszych osób. A ruch z kolei pomaga w rehabilitacji i powiększa praktyczny zasięg osoby na co dzień pozostającej w domu ze względów zdrowotnych.


Rowery dostępne są w czterech kolorach: czarnym, czerwonym, niebieskim i srebrnym. Zainteresowani nabyciem trójkołowego roweru, proszeni są o kontakt telefoniczny. Dzwonić można pod numer +48 500-55-44-36.

   

Dane techniczne "Kamrada":

- koła o średnicy 24 cali (obręcze aluminiowe)
- hamulec przedni alu v-break (ręczny)
- hamulec tylny bębnowy (ręczny)
- szerokość: 78 cm
- długość: 182 cm
- waga: 27 kg
- w rowerze możliwa regulacja siodełka i kierownicy

środa, 10 sierpnia 2011

C. Nowakowska, M. Gałuszka-Biernacki i M. Kriwienok bohaterami albumu "Spotkania"

W poniedziałek, 8 sierpnia w siedzibie starostwa powiatowego w Raciborzu odbyło się wręczenie specjalnych albumów osobom, które znalazły się na łamach wspomnianego w tytule wydawnictwa.

Album pt. "Spotkania" został wydany z okazji 10-lecia współpracy pomiędzy powiatem raciborskim a powiatem Märkischer (Nadrenia Północna-Westfalia). Jego bohaterami są ludzie - mieszkańcy naszego powiatu. Wśród 25 osób z powiatu raciborskiego (drugie 25 pochodzi z powiatu Märkischer), które trafiły do tej wyjątkowej publikacji znalazło się troje kuźnian: Celina Nowakowska - prezes stowarzyszenia Kobiet Aktywnych "Babiniec", Maciej Kriwienok - szef Miejskiego Klubu Sportowego "Sparta" oraz Marcin Gałuszka-Biernacki - sekretarz kuźniańskiego koła Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej.

Celina Nowakowska: Jestem bardzo mile zaskoczona. Od momentu, kiedy tylko pojawiła się informacja, że taki album zostanie wydany, to widziałam w Kuźni wielu takich ludzi jak ja. Jednak wydawało mi się, że bardziej pożądane będą te osoby, które działają na obszarze miasta już dość długo, przez co będą bardziej dostrzeżone. I choć uważam, że nie mam tak dużych osiągnięć, to - jak powiedział podczas uroczystości wręczania albumów starosta Adam Hajduk - ma być to album o zwykłych ludziach, więc tym bardziej mi miło, że jestem właśnie jedną z tych zwykłych osób, która coś robi i się nie zniechęca. A przecież nieraz się słyszy, że nie warto, że nic się nie udaje... Mam jednak głęboko w sercu takie przekonanie, że to się w końcu musi przelać i w tej naszej Kuźni zacznie się coś dobrego dziać. Musi nastąpić kiedyś jakiś przełom, że zacznie się nam coś wspólnie udawać i będziemy mogli zmienić to miasto na lepsze. Nawiązując do naszego Stowarzyszenia, którego mottem jest "Od pomyślności tego miasta zależy nasza pomyślność" jestem zdania, że im więcej my będziemy inwestować w dobro tego miasta, im bardziej będziemy go promować, to i nam się lepiej będzie żyło, i wspólnie będziemy świętować sukcesy... Marzy mi się, żeby Kuźnia była taką małą kolebką, gdzie się coś fajnego zrodzi, a te osoby, które mają te talenty, będą się nadal rozwijać.  



Marcin Gałuszka-Biernacki: Jest mi niezmiernie miło, że z tak licznej grupy wybrano również mnie. Cieszę się, że mogłem pokazać w tak cudownej publikacji to, co robimy w naszej małej Kuźni oraz to, że nasze działania są potrzebne.





Maciej Kriwienok:





Więcej o poniedziałkowej uroczystości na portalu raciborz.com.pl. Tam też fotorelacja

Mieszkanki Kuźni otrzymały polskie obywatelstwo

wtorek, 2 sierpnia 2011

"Pożegnanie Lata 2011" z zespołem Golden Life

Golden Life



Redlin:



Mix kilku utworów do posłuchania również TUTAJ

Kabaret Noł Nejm:



/Zaczerpnięte z raciborz.com.pl/

Czy PKS prosi się o konkurencję? - List do Redakcji

Piękne pożegnanie

Niepostrzeżenie minęła połowa wakacji 2011. Niedługo start do nowego roku szkolnego. Ster kuźniańskiej szkoły im. Jana Wawrzynka od 1 września 2011 r. przeszedł w nowe ręce. No, może nie całkiem nowe, bo świeżo mianowana dyrektor mgr Kinga Apollo przez kilka ostatnich lat pełniła tutaj funkcję zastępcy dyrektora.

Z ostatnim dzwonkiem w roku szkolnym 2010/2011 po 21 latach wzorowego kierowania tą szkołą odeszła na emeryturę mgr Maria Cieślik (z/d. Bilińska).

W zawodzie nauczycielskim przepracowała 36 lat. Ale nie tylko te znaczące liczby stały się okazją do serdecznych podziękowań dla odchodzącej dyrektorki. To - głównie - sukcesy w nauczaniu i wychowaniu najmłodszych mieszkańców gminy, w rozwijaniu bazy dydaktycznej i rekreacyjnej szkoły, w stworzeniu wzorcowego zespołu pracowników oraz twórczej atmosfery pracy i współdziałania z rodzicami uczniów i ze środowiskiem lokalnym.

Choć z talentami uczniów zdarzają się też i lata chude to, niemal co roku, dowiadywaliśmy się o sukcesach tej szkoły nie tylko na szczeblu gminy czy powiatu, ale nierzadko nawet na szczeblu krajowym (np. konkursy językowe, sportowe, parafiada...).


O wynikach pracy najlepiej świadczą nadane przez władze oświatowe tytuły i certyfikaty:

- Szkoła z klasą - 2005 r.
- Śląska Szkoła Jakości - 2006 r.
- Certyfikat Śląskiej Sieci Szkół Promujących Zdrowie - 2006 r.
- Innowacyjna Szkoła - 2008 r.
- Spersonalizowane logo dla szkoły: "W naszej szkole uczymy poprawnej polszczyzny"
- Szkoła Odkrywców talentów - 2011 r. (jako pierwsza placówka w powiecie raciborskim).

Kiedy w 1990 r. M. Cieślik obejmowała funkcję dyrektora, budynek szkolny był już bardzo mocno wyeksploatowany. W latach wyżu demograficznego i funkcjonującej w nim Zbiorczej Szkoły Gminnej (1975-1981) uczyło się tutaj (okresowo nawet na 3 zmiany) około 1500 dzieci. Ostatnia dekada XX wieku była uboga w finanse dla szkolnictwa. Wiele drobnych remontów i konserwacji (np. malowanie okien, odnawianie mebli w klasach, wymiana wysłużonych drzwi wejściowych itp.) wykonano więc pracą społeczną aktywnych rodziców i za pieniądze uzyskane z organizowania festynów i zabaw karnawałowych. Tym sposobem szkoła wzbogaciła się o radiowęzeł i o komplet regionalnych strojów śląskich dla zespołu tanecznego.

Prawie 60-letni budynek szkolny wygląda obecnie lepiej jak nowy. Wymieniono mu pokrycie dachowe (z papy na blachę), wszystkie wewnętrzne instalacje razem z piecem c. o. Wybudowano magazyn opałowy, zmodernizowano pomieszczenia sanitarne oraz pion kuchenno-żywieniowy.

Poza pracownią komputerową urządzono szkolne centrum multimedialne. Ta szkoła, jako dzisiaj jedyna w powiecie, posiada trzy tablice interaktywne.

Dzięki funduszom pozyskanym przez placówkę w wyniku zrealizowania konkursowego programu "Radosna Szkoła" urządzono lustrzaną salę do gimnastyki korekcyjnej (leczniczej) oraz miejsca do zabaw.


Bezpieczeństwo uczniów wyraźnie poprawiono instalacją monitoringu wizyjnego. Na szklanym ekranie wyraźnie widać osoby wchodzące do budynku, a także zachowanie uczniów, w szatni, na korytarzach i podwórzu.

Nie tylko uczniom, ale i wszystkim dorosłym poprawiono warunki do rozwijania kultury fizycznej i sportu przez zbudowanie nowoczesnego wielofunkcyjnego boiska szkolnego (koszykówka, siatkówka, piłka ręczna, tenis...).

Ukoronowaniem "technicznego dopieszczenia" szkoły stała się wymiana wszystkich okien w budynku. Budżet gminy musiał to jakoś wytrzymać. Nowe okna jeszcze piękniej - co było od lat zwyczajem szkoły - radują mieszkańców i ulicznych przechodniów pięknymi dekoracjami w okresach wszystkich najważniejszych świąt.


Sztafeta pokoleń


Podziękowanie za pracę pedagogiczną i kierowniczą dla p. mgr M. Cieślik stało się głównym punktem uroczystości zakończenia roku szkolnego 2010/2011.

W serdecznym słowach wyrazili to kolejno: burmistrz Rita Serafin, Bernard Kowol - przewodniczący Komisji Oświaty Rady Miejskiej, przewodnicząca Rady Rodziców - Anita Krupa, Z. Pietrzak - prezes Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz delegacja Zarządu Głównego Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej - Halina Misiak - wiceprezes i Grażyna Płonka - sekretarz. Doceniono także wieloletnią działalność Marii Cieślik w tym Towarzystwie oraz edukację regionalną szkoły. Najgoręcej i w różnych artystycznych sposobach swoje podziękowania złożyli nauczyciele i uczniowie od Wawrzynka. Ścieżkę do stylowego fotela ustawionego dla dyrektorki na scenie Miejskiego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji usypali z barwnych i żywych kwiatowych płatków. Ich własne i specjalnie na tę okoliczność napisane wiersze i piosenki świeża emerytka zapamięta, chyba, na zawsze.


Wielu uczestników uroczystości zastanawiało się nad przyczynami nieobecności przedstawicieli Kuratorium Oświaty i Wychowania. Tak zapracowani? Czy nie miał ich kto poinformować?


Ważniejsze informacje personalne o młodej emerytce


Urodziła się 5 listopada 1954 r. w Budziskach. Jest nauczycielką dyplomowaną. Pracę pedagogiczną rozpoczęła w 1975 r., kontynuując zawodowe tradycje rodziców, dziadków i pradziadków. W tym zawodzie pracują również dwaj bracia p. Marii.

Mężatka (mąż górnik) i matka dwóch dorosłych synów, babcia półrocznej Zosi.

Poza pracą zawodową jest członkiem Towarzystwa Miłośników Ziemi Raciborskiej (ponad 20 lat) i drugą kadencję członkiem władz naczelnych Towarzystwa.

Odznaczona Brązowym (1987) i Złotym Krzyżem Zasługi (1993), Medalem Komisji Edukacji Narodowej (2005).

Chociaż nie uzyskała jeszcze wieku emerytalnego, zdecydowała się dać szansę młodym i bezrobotnym nauczycielom. To dobry przykład właściwie pojętego solidaryzmu społecznego.

/jak/

Fot. archiwum szkoły