czwartek, 7 października 2010

Rudzka wąskotorówka wzbogacona o zabytkowy tabor

- Dopóki tu jestem, nie wyjedzie stąd ani jedna śrubka - powiedział w jednym z wywiadów dla prasy Jarosław Łuszcz, naczelnik Zabytkowej Stacji Kolei Wąskotorowej w Rudach. I - jak widać - dotrzymuje słowa. Perełki techniki nie opuszczają już skansenu, a wprost przeciwnie - wracają na nią. Pod koniec sierpnia na terenie stacji pojawiło się kilka starych, a niekiedy i unikatowych maszyn, jak choćby niemiecki Gmeider. To jedyny (i to na chodzie) taki egzemplarz w Polsce. Pochodzi z 1942 r. i przez wiele lat pracował na tartaku pod Nowym Sączem.



Przed dwoma tygodniami do Rud trafił kolejny tabor: wagon towarowy, barowy oraz stara lokomotywa typu Wls 40, która wyprodukowana została w Zakładach Napraw Taboru Kolejowego w Poznaniu w... 1955 r. W minioną niedzielę (3 października) wielu turystów odwiedzających rudzki szlak zabytków techniki, było świadkami rozładunku następnych, unikatowych egzemplarzy. Z TIR-ów "schodziły" m. in. wózki technologiczne oraz kłonicowe (te ostatnie będą eksponowane w Rudach wraz z drewnianymi balami), platformy wagonowe wyprodukowane w zakładach "Pronit" w Pionkach, a przebudowane na platformy barowe. Jak zaznacza J. Łuszcz - takich platform w Polsce było w sumie 10, z czego 6 jest w posiadaniu rudzkiego skansenu. Prawdziwym ewenementem jest natomiast tzw. "Ostbahn" - towarowy wagon pochodzący sprzed I wojny światowej (!) oraz angielska maszyna parowa, wyposażona w płomienice, pamiętająca lata 20. XX w.

Wszystkie sprowadzone w ostatnich tygodniach urządzenia kolejowe pochodzą z Pionek i posiadają 600-milimetrowy rozstaw osi.

1 komentarz:

lola pisze...

pozdrowienia dla pana Marcina pracujacego tam własnie przemiłego człowieka :smile:

Prześlij komentarz